Luc Longley o Simmonsie i Sixers

Pamiętacie Australijskiego centra Luca Longley’a, który zdobył trzy pierścienie mistrzowskie grając u boku Michaela Jordana w Chicago Bulls? Przeczytajcie, co Longley mówi o Benie Simmonsie i Philadelphii 76ers:

Simmons w poprzednim sezonie spełnił wiele z pokładanych w nim nadzieji. Potem nabrał sporo doświadczenia w serii z Bostonem. Znam jego ducha walki i wiem, że to musiało doprowadzić go do szału (przegranie tej serii – przyp.).

Oglądałem każdy mecz 76ers który tylko mogłem, podobnie jak połowa Australii i całego świata. Nie z powodu Embiida, który jest wielki, tylko z powodu Simmonsa i tego, jak świetnie się go ogląda.

W tym sezonie wygląda on jeszcze lepiej. Wydaje się być bardzo skupionym na obronie, a przecież to dopiero początek rozgrywek. Jestem tym podekscytowany. On mówił, że chce być w składzie Najlepszych Obrońców. Wielu graczy przeżywa przełomowe sezony i wygląda na to, że Ben po swoim tylko dodaje gazu do dechy.

To, co jest w nim wspaniałego, to ta wszechstronność. Kiedy ma wokół siebie dobrych zawodników, to sam staje się lepszy. Ludzie zastanawiali się, czy on nie ma za mało piłki albo czy niepotrzebnie nie rezygnuje z wielu rzutów, ale ja myślę, że dla niego to nieistotne. Słyszałem jak mówił o tym jak dobrym graczem chce być, nie mówił o konkretnej pozycji. I ten zespół właśnie tak jest zbudowany. Jeśli tylko Fultz znajdzie swój rytm, to tylko będzie działać na korzyść Bena.

Uważam, że Boston i oni to dwie najlepsze drużyny na Wschodzie z szansami na finał. Ale przed Philadelphią wiele pracy. To przyjemność oglądać taki młody zespół, który pracuje nad regularnością, tak jak to robili przed rokiem. Wtedy im się udało. W play-offs otrzymali test, którego nie udało się zdać.

Teraz oglądamy zespół, który otrzymał tą lekcję i ma 82 mecze, żeby stać się lepszym, awansować do play-offs w odpowiedniej formie i znaleźć sposób, żeby pokonać kogoś takiego jak Boston.

To jest fantastyczna historia, którą oni sami sobie piszą. I nie ma powodu, dlaczego miałoby to się nie udać. Ale do tego czasu trzeba odpowiednio zadbać o wiele elementów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *