Zrozumieć draft…

Działo się, oj działo się wczorajszej nocy. Szok po ruchach Sama Hinkiego powoli już opada, a żal po sprzedaniu Jrue Holiday’a mija. Wyliczmy więc na spokojnie co się rzeczywiście stało:

  1. Sixers z numerem 11. wybrali rozgrywającego Michaela Cartera-Williamsa.
  2. Sprzedali Jrue Holiday’a do Pelicans w zamian za wybranego z numerem 6. centra Nerlensa Noela. Dostali też prawa do numeru 42. oraz do wyboru w pierwszej rundzie draftu 2014.
  3. Z numerem 35. wybrano Glena Rice’a Jr, którego sprzedano do Wizards w zamian za prawo do numerów 38. oraz 55.
  4. Dostali wybranego z numerem 38. przez Wizards rozgrywającego Nate Woltersa.
  5. Z numerem 42. wybrali rozgrywającego Pierre Jacksona.
  6. Dostali wybranego z numerem 55. przez Wizards skrzydłowego Arsalna Kazemi.

 

Jak widać nowy GM nie próżnował. Skąd takie ruchy i co one oznaczają? Spójrzmy na pierwsze komentarze na ten temat:

  • Sixers przebudowują się od zera, rezygnując z Holiday’a, który do tej pory był „twarzą klubu” i rezygnując z Andrew Bynuma, który jak przed rokiem trafnie przewidywali najwięksi malkonenci – nogi na parkiecie w Philadelphii nie postawił.
  • W sezonie 2013/14 w wyjściowej piątce będą mieli dwójkę debiutantów z wielkim potencjałem. Nie muszą nawet „tankować”, bo udział w play-offs będzie bardzo mało prawdopodobny. Będą grali efektownie, ale nie efektywnie. Trybuny mogą świecić pustkami bardziej niż kiedykolwiek, ale…
  • …to zapewni im miejsce w pierwszej dziesiątce draftu 2014. Mają też prawo do wyboru w pierwszej rundzie od Pelicans (za Jrue Holiday’a), po których też dobrych wyników nikt się nie spodziewa. Oznacza to dwa bardzo wysokie numery w drafcie 2014.
  • A w drafcie 2014 między innymi dwóch zawodników już teraz kreowanych na gwiazdy: Andrew Wiggins i Jabari Parker. Do tego Sixers będą dysponowali potężnymi środkami na wolnych agentów, a rynek dostępnych zawodników za rok będzie najlepszy od lat. Nie zapomnijmy, że tegoroczne lato jeszcze się na dobre nie rozpoczęło, więc można spodziewać się jeszcze jakiś małych transferów (trzymajmy kciuki – może niechcianego przez kibiców Turnera?)
  • EWENTUALNY CZARNY SCENARIUSZ: Po nieudanej przygodzie z Bynumem nikt nie chce już słyszeć o kontuzjach kolan, ale jeśli nawet Noel nie wypali z powodu swojego urazu (zagra najwcześniej w grudniu), a Carter-Williams okaże się przeceniany, to… powyższy punkt wciąż jest aktualny i oddanie Jrue Holiday’a warte było ryzyka. Czarny scenariusz tak naprawdę nie istnieje, bo w najgorszym razie Sixers będą skazani na środek tabeli, czyli tak jak teraz. Za to nie będą skazani na Bynuma. Doskonałe posunięcie Sama Hinki’ego.

 

12 komentarzy

  1. Wilt100 napisał(a):

    Fajne podsumowanie. W pełni się zgadzam, że tu czarnego scenariusza nie ma przed nami :) wspaniałe uczucie. I nie ma co tak płakać nad tymi kolanami. Przecież w sporcie wyczynowym zerwane więzadła krzyżowe to powszechna kontuzja. Wiekszość wraca po tym do normalnej gry. Bynum nie wrócił bo wolał grać w kręgle, a potem leczyć się przed free agency żeby jak najwięcej zarobić. Poza tym on jest wielki i ciężki więc dla kolan to ogromne obciążenia. Ale czy CHI już się pożegnalo z D-Rosem? Już na nim krzyżyk postawili, czy raczej spokojnie czekają? Noel jest zdecydowanie lżejszy niż AB, bardziej sprawny, myślę że łatwiej będzie mu wrócić do pełni formy niż grubemu.

    Poza tym patrzcie ile mamy picków. Na przyszły draft mamy już 5 picków z czego dwa powinny być wysoko w 1 rundzie za trzy na początku 2 rundy. Hinkie jest niesamowity. Za rok albo przytulimy extra zawodnika z draftu, albo będzie czym handlować po prawdziwą gwiazdę.

    Btw. tego draftu chyba żaden fan Philly nie zapomni. Po latach siedzenia z Thornem i DiLeo, którzy nie robili absolutnie nic, Sixers wyrastają nagle na bohaterów wieczoru!

  2. swaggyp napisał(a):

    Ekhm, taka mała uwaga graficzna – trzeba zmienić banner u góry, Jrue już nie ma z nami, więc trzeba kogoś innego wybrać, żeby świecił swoją twarzą, jak się wchodzi na stronę. Nerlens Noel ?

  3. Michaś napisał(a):

    Pierre Jackson z #42 ląduje w Nowym Orleanie, został wytrejdowany wraz z Holiday’em. Taka mała uwaga.

  4. meler napisał(a):

    Bardzo dobre podsumowanie Tomasz. Świetnie skwitowałeś czarny scenariusz. Oczywiście, że takiego nie ma, a Hinkie okazał się twardzielem, który widać, że ma konkretny plan i nie boi się podejmować trudnych decyzji. Fakt, transfer Iggiego to była duża decyzje, ale czaili się na to ze trzy lata.

    Zrobiłem małe rozeznanie w kontraktach, nie patrze na te które mamy na najbliższy sezon, a na to jak będzie wyglądać sytuacja po najbliższym sezonie.
    Po sezonie 2013/2014 w kontraktach będziemy mieć:
    Thaddeus Young: $9,410,869
    Jason Richardson: $6,601,125 (player option i nie wierze, że z niej zrezygnuje)
    Evan Turner zastrzeżony wolny agent
    Lavoy Allen zastrzeżony wolny agent
    Justin Holiday zastrzeżony wolny agent
    Czyli, całe dwa kontrakty, bo z trzech panów teoretycznie możemy zrezygnować. Zakładam, że Evana, któs będzie chciał podkupic, albo… wymiana w trakcie sezonu.
    Więc zdajmy sobie sprawe z tego, jakie mamy perspektywy, możemy przepłacić kogoś, a i tak nie wyjdziemy na tym źle :)
    Hinkie ma gigantyczne pole do popisu… Już w tym sezonie może szukać graczy, którzy mogą za dwa lata stanowić drugi unit zespołu. Zobaczcie wolnych agentów w tym okienku transferowym:
    http://www.hoopsworld.com/2013-nba-free-agents

    oraz wolnych agentów za rok, po następnym drafcie:
    http://www.hoopsworld.com/2014-nba-free-agents

    Milion możliwości plus tankowanie z nadzieją na Andrew Wiggins lub Jabari Parker. Do tego Noel (tak, tak, o ile bedzie zdrowy, ale nie patrzmy przez pryzmat Bynuma, zerwane ACL miał Rondo, Rose dochodzi do siebie i jeszcze wielu innych, Noel nie jest takim grubasem jak Bynum, będzie łatwiej). Ale nawet jeśli nie Noel… Wiggins albo Parker to są gracze, którzy swoimi nazwiskami są w stanie przyciągać duże nazwiska do drużyny, więc kto wie.

    Ciekaw jestem MCW; 198 cm, niezły ballhandling i zmysł do podawania. W tankującej ekipie może dostać minuty i sporo dla siebie ugrać. Po tradzie Jrue, bardzo dobry ruch, zwłaszcza, że Jazz zgarnęli najlepszego PG tego draftu Burke’a,

    Czekamy co dalej, bo pomimo tego, że sixers będą przegrywać mecz za meczem i nie będę zarywał nocy dla nich, to będzie bardzo ciekawy sezon.
    Go Hinkie!!!

  5. borubar napisał(a):

    Chciałem dodać Nerlensa Noela na fb ale mnie zablokował :D :D

  6. Horuss napisał(a):

    Jakieś większe przemyślenia o Carterze-Williamsie ? Z tego co go pooglądałem, to fajnie że first-pass, dobry D i przechwyty, natomiast ze skutecznością z gry u niego to słabo, rzut z dystansu i pół-dystansu cienko, nawet słaby procent ma spod kosza. Brakuje mu często „powera” przy kończeniu akcji w pomalowanym, co miał np. Holiday. Mam nadzieję, że chociaż na linię będzie często się dostawał i trafiał chociaż te 85%. Rzutu się nauczy mam nadzieję, ale to potrwa (ułatwiając tankowanie w najbliższym sezonie), chociaż Turner niby już długo się uczy rzucać a efektów zabójczych nie ma. Jak rozgrywający nie jest choć trochę groźny z dystansu to obrona przy pickach ma bardzo ułatwione zadanie (mogą w sumie zawsze przechodzić pod zasłoną).

  7. JulesWinnfield napisał(a):

    Ze strony NBA24/7. Nikt nie chce Evana :P

    The Sixers tried to trade away Evan Turner during Thursday’s draft, according to the Philadelphia Inquirer’s Tyler Tynes.

    All the Sixers wanted in exchange for Turner was a late first-round pick.

    The fact that they could find no takers speaks volumes. In three seasons since going No. 2 overall in the draft, Turner has failed to improve his brutal jump shot, clashed with former coach Doug Collins and earned a bust label.

    Do you want your team to trade almost nothing for Turner? (maybe like a future pick or an average player)

  8. Matt napisał(a):

    A to Turner miał jeszcze jakieś problemy z Dougiem w zeszłym sezonie?

  9. DaniSz napisał(a):

    Oj miał ,miał ;) Wszyscy Turnera przekreślają ,swoją drogą to na pewno na kolana nie powala ,ale miał parę dobrych występów. W sumie to takie gadanie było już sezon i 2 sezony wcześniej… no cóż. Wszystko siedzi w jego głowie ,być może w drużynie kompletnie skazanej na dół tabeli w nadchodzącym sezonie ,coś tam ruszy i się przełamie. Z drugiej strony nie chce mi się (znów) o nim gdybać ,mimo wszystko wydaje mi się ,że ten sezon go zostawią jeszcze ,ponieważ wartości na rynku wielkiej nie ma ,a jednak do drużyny coś wniesie ,przynajmniej w tym chwilowo słabszym okresie.

    Jeśli chodzi o tą całą sytuację z Jrue i z draftem ,jestem mega zadowolony. Na początku trochę sfrustrowany i zaskoczony Noelem wybranym z 6. pickiem ,ale po głębszej analizie może być naprawdę spoko. Myślę ,że tak jak każdemu kibicowi Philly Holiday’a trochę będzie jeszcze brakować ,szczególnie patrząc na nadchodzący sezon (trzeba się przygotować na ostry wpier…dziel) jednak wychodząc jeszcze dalej w przód będzie tylko lepiej. Dochodzi jeszcze możliwość zakontraktowania kogoś z Free Agentów w 2014 i jeszcze do tego wypowiedź Cartera-Williamsa jakoby wychowywał się z Noelem i dla niego to jak spełnienie marzeń ,grając z ziomkiem z dzieciństwa… Możemy naprawdę miażdżyć za te 2-3 sezony ;)

  10. rogalinho napisał(a):

    było go trejdować za te late first round. byśmy wyciągneli Hardawaya lub Bullocka, którzy są pewniakami pod względem rzutu.

  11. DaniSz napisał(a):

    Oj tak. Tego rzutu też się boję ,ale myślę ,że wiedzą co robią wybierając go ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *