Mavericks – Sixers 97:94

13 punktów Monte Ellisa w trzeciej kwarcie dało Mavericks prowadzenie, a ważna trójka Calderona na 3 minuty przed końcem czwartej kwarty pomogła im wygrać spotkanie. Sixers zanotowali siódmą porażkę przy pięciu zwycięstwach mimo dobrego występu Turnera (26 punktów, 9 zbiórek, 7 asyst).

6 komentarzy

  1. meler napisał(a):

    Oby tak dalej…

  2. swaggyp napisał(a):

    Dokładnie, Sam Hinkie nie jednego szampana otworzył ;]

  3. Wilt100 napisał(a):

    Nie oglądam Jazz w tym sezonie, ale ciekawi mnie, jak oni to robią, że mają 1-11 z takim składem. Trzeba brać przykład.

  4. BF napisał(a):

    o Kwame’a zwolnili

  5. meler napisał(a):

    Wilt, pomimo wielkiego potencjału w osobach Favorsa, Kantera i Haywarda, to Jazz nie mają kim grać! – z kontuzji jeszcze leczy się Trey Burke.
    Cała reszta, to unit gorszy od naszego sixers. Poza tą czwórka, tam nie ma nikogo, kto byłby lepszy od naszych rezerwowych. Burks to bust, Rysiek J piach. POdstawowy rozgrywający to Lucas III i jakiś z d-league Garret. Gobert jeszcze nie ograny w lidze, Rush i Marvin kontuzjowani. Jest jeszcze Pogo stick Evans, ale on wiele nie zwojuje.
    Jazz grają tak, że mają więcej strat od asyst. Na obwodzie za trzech gra Gordon, a poza tym… nie mają czegoś, co mamy my… taktyki. Sixers pomimo beznadziejnej druzyny ma system, gramy piłką, gramy szybko. Corbin to imitacja trenera, kompletnie bez pomysłu na rowój młodych i przygotowanie taktyczne. Stąd Jazz lecą jak na razie po 25% szans w drafcie. Wyobrażam sobie, że do nich trafi Parker albo Smart – przy dobry free agency wracają z automatu do play offs. Bardzo fajna drużyna.

    • Wilt100 napisał(a):

      Może i racja, szczególnie z tym, że nie ma kto rozgrywać i ustawiać gry. U nas swoje jednak robi MCW (przy Wrotenie już znacznie gorzej to wyglądało). Co do wartości składu to punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Sixers też nie mają na pierwszy rzut oka ławki, bo trudno tu przeceniać Ortona itp. a parę meczów więcej wygrali. Poza tym Hayward>Turner, Favors>Thad, Kanter>Hawes przynajmniej w teorii, bo Spenc chyba się nażarł czegoś w tym sezonie. Trzymam kciuki za Parkera do Utah. Będzie pasować do składu idealnie (Trey-Hayward-Parker-Favors-Kanter), a poza tym jest mormonem to tam miałby jak w domu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *