Czy gwiazdy sprzyjają Jerry’emu Colangelo?

„Nie mamy żadnych gwarancji, ale trzeba ludziom dać nadzieję. Nie patrzymy, gdzie będziemy za pięć lat. W ogóle tak tego nie widzę. Za to widzę szanse na zrobienie tu wielkich rzeczy w przeciągu  roku”.

„Jedyny kierunek, w którym możemy teraz iść, to iść w górę. Jestem optymistą, ale trzeba mieć też trochę szczęścia w stosunku do spraw, o których mówię. Używam określenia, że gwiazdy muszą nam sprzyjać. I jeśli sprzyjają, to zrobimy coś większego w 2016 roku. Za rok możemy być w miejscu, które zaskoczy wielu ludzi”.

„Dalej robimy wszystko zgodnie z planem, nic tutaj się nie zmieniło. Rzeczywistość jest taka, i ja to doskonale rozumiem, że Sam wykonał kawał dobrej roboty zbierając wszystkie assety. Teraz to kwestia tego, kiedy pociągniemy za spust, żeby je użyć. I jak patrzę na to wszystko, to widzę taką możliwość wcześniej, niż później”.

„Trzeba patrzeć na rożne części tej układanki, jak wzajemnie się uzupełniają, ale czego byśmy nie potrzebowali, to nie dostaniemy tego za darmo. Jeśli chcesz zacząć działać, musisz tez coś poświęcić”.

5 komentarzy

  1. Ciekawe czy oddadzą Nowla czy Okafora. W Bostonie chcieliby Noela, ale wydaje mi sie, ze przy znakomitej współpracy Smitha z Noelem to Okafor zostanie wymieniony do jakiegoś klubu. Chyba, ze znajdzie sie ktoś kto zechce Embiida, ale to mało prawdopodobne.

  2. wizzleman napisał(a):

    Embiid jest untouchable do póki nie wiejdzie na boisko i nie pokaże, że potrafi grać mecze z dnia na dzień bez sypnięcia kontuzją (tfu,tfu).
    Wydaje mi się, że Oka4 jest pierwszy w kolejności. Obserwuję jego social media i jestem tego zdania, że jest on bardziej przywiązany do swojej przeszłości z Duke aniżeli do Sixers i przyszłości dotyczącej tego teamu. Będę bardzo smutny jeżeli okaże się że strejdujemy Domin8ta, jednak pocieszam się faktem, że możemy za niego dostać kogoś dobrego (CJ McCollum?).
    Wydaje mi się, że Colangelo widzi opcję z trejdem natomiast Hinkie wolałby poczekać na sprawdzenie Joela, aby następnie decydować o naszych 3C. anyways #thefutureisbright

  3. Mess napisał(a):

    Ja należę mimo wszystko do obozu zwolenników zostania przy Okaforze, który widzę, że jest w zdecydowanej mniejszości. Gość w wieku 19 lat zdobywa 17,5 punktu na mecz, patrzenie na to jak porusza się w ofensywie jest poezją i przede wszystkim widać po nim jak wysoko znajduje się jego sufit. O ile poprawił rzuty wolne w stosunku do zeszłego roku, potrafię sobie wyobrazić, że za rok taka poprawa może nastąpić jeżeli chodzi o jego półdystans. Noel już zawsze będzie miał drewniane ręce, nigdy nie będzie czołową opcją w ataku, nigdy nie będzie go-to-guyem. Owszem może okazać się bardziej przydatny do zespołu niż Jahill, jednak z oddawaniem Okafora wstrzymałbym się. Nawet nie do lata. Zobaczyć jak będzie przebiegać jego progres. Cały czas mam wrażenie, że jak teraz go oddamy to za dwa trzy lata będziemy sobie pluć tak cholernie w brodę gdy będzie rzucał po 25 PPG. Taki gracz w NBA o takim potencjale ofensywnym zdarza się raz na dekadę ( ostatni Jefferson). Tymczasem wysokiego dobrego w defensywie ( chociaż w tym sezonie to jest główny aspekt w którym mnie rozczarowuje) centra, łapiącego loby i kończącego spod kosza, blokującego i mobilnego można ostatnio prawie co roku w drafcie wyłapać. Mimo to ze wszelkimi wymianami poczekałbym dłużej niż do lata.

  4. Julius napisał(a):

    Powiem tak…

    Generalnie Jerry nie odkrywa ameryki tymi wypowiedziami. Lato 2016 będzie dla nas kluczowe bo mamy szansę na kumulację dobrych rzeczy… Problem polega na tym, że nie uważam, aby był to czas na jakieś większe ruchy – trejdy.

    Noel z Okaforem są dalej kiepskim duetem, ale już dużo lepszym niż na początku roku. Warto byłoby dać im szansę jeszcze w przyszłym sezonie – ale przede wszystkim dać im szansę zagrać z Embiidem i zobaczyć, który z nich lepiej będzie pasował… czy którykolwiek. Nie można pozbyć się przecież obu, bo Joel nawet jak będzie zdrowy… to nie wiemy na jak długo.

    Dla mnie mimo wszystko keeperem na dziś jest Noel – chce grać dla Sixers, identyfikuje się z zespołem i potrafi dla niego poświęcić. Pasuje do nowoczesnej koszykówki i przy Embiidzie, czy Sariciu, którzy będą ciskać trójki może spokojnie grać. Może byc idealnym C do smallballu, dobrym C do Simmonsa. Jeżeli trafimy zresztą na Simmonsa to Okafor i tak jest pierwszym delikwentem do wylotu – nie wierze, żeby było inaczej.

    Nie zmienia to faktu, ze ostatnio fajnie zaczyna wyglądać Ingram, który może być lepiej rzucającą wersją Giannisa z Bucks i kto wie, czy mając na uwadze problemy rzutowe Bena nie będzie po prostu lepszym graczem w ogole. Problemy dopasowania zespołu pod specyficznego gracza widzimy patrząc na grę Jahlila.

    Dla mnie o ile nie pojawi się oferta nie do odrzucenia – powinniśmy darować sobie trejdy do lutego, popatrzyć co mamy, co z czym gra, poszukać fajnych rotacji i wtedy dopiero decydować co dalej…

  5. Monty napisał(a):

    Dorzucę swoje pięć groszy…

    Okafor jest kapitalnym graczem, jego ofensywa to poezja i biorąc pod uwagę jego wiek – będzie tylko lepiej. Wiele meczów obejrzałem tylko dla niego. Ale do Noela nie pasuje i jakoś zespół też nie wie jak go wykorzystać. Ile razy miał jakieś serie punktowe i prowadził grę, to zazwyczaj trwało to kwartę albo dwie, a potem znikał. Nie, nie dlatego, ze go podwajali albo tracił skuteczność, po prostu nie grano pod niego, wchodził Noel albo ściągano Okafora z boiska. Nie widziałem żadnego meczu, w którym od 1 do 48 minuty regularnie punktował. Mam wrażenie, że w innym zespole miałby już za sobą kilka spotkań 30+ punktów.

    Noel mimo kaleczenia ataku, jest fenomenalnym graczem defensywnym, który bardzo się przyda. Bestia w obronie, jeśli tylko gra na pozycji centra. Mógłbym jednak przeboleć jego stratę na rzecz Okafora, gdyby nie fakt, że wkrótce możemy mieć Simmonsa i/lub zdrowego Embiida. A bardziej obeznani w temacie zgodnie mówią, że do nich Okafor również nie będzie pasował. Dlatego myślę, że Okafor pierwszy wyleci. Druga sprawa jest taka, że Noel rzeczywiście bardziej wydaje się być zaangażowany w zespół, niż Okafor. Jeśli mam dwóch klasowych zawodników, jeden jest ciut lepszy (ma większy potencjał rozwoju), ale drugi za to bardziej zaangażowany w zespół, to jednak wolę tego drugiego, czyli w tym przypadku Noela.

    Niestety przez zbieranie assetów sytuacja w Sixers jest taka, że jeśli chodzi o talent i sympatię kibiców, to jest tu stracona pozycja. Loose/loose situation. W najbardziej optymistycznej wersji w przyszłym sezonie będą dostępni Okafor, Embiid, Noel, Saric i Simmons. Niestety w takiej sytuacji dwójkę z nich będzie trzeba pożegnać i prawda jest taka, że później będzie nas bardzo bolało oglądanie ich rozwoju i świetnej gry w innych uniformach. Mam tylko nadzieję, że Sam i Jerry tak to wszystko ogarną, że zamienią to w win/win dla klubu, czyli mimo straty Okafora, Noela czy kogokolwiek innego, będziemy mieli nagrodę pocieszenia w postaci powrotu Sixers na szczyt. Oczywiście nie wykluczone, że nie dwóch, ale większość z nich odejdzie i w wyniku transferów będziemy mieli totalnie przemeblowany skład i inne gwiazdy wysokiego kalibru.

    Po tych wypowiedziach Colangelo podtrzymuje to, co pisałem w jednym z poprzednich felietonów na stronie: wkrótce czekają nas poważne transfery, jeśli mam zgadywać kiedy, to raczej w dniu draftu lub później w off-season, niż przed tegorocznym trade-deadline (chyba, że trafi się naprawdę dobra oferta za Okafora, wówczas w S5 do końca sezonu będziemy mieli Noela i Holmesa/Granta, co też będzie fajnie się oglądać). Z kolei nie sądzę, żeby Sixers czekali z tym aż do trade-deadline 2017 (to chyba o to Julius chodziło pod koniec Twojej wypowiedzi?), bo nie wyobrażam sobie jak oni upchną w składzie przez pierwsze miesiące tych wszystkich wspomnianych wyżej wysokich.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *