Allen Iverson oficjalnie w Galerii Sław NBA!

Chociaż była to tylko formalność, to jednak były także jakieś obawy, czy Allenowi Iversonowi uda się zakwalifikować do „Hall of Fame” już w tym roku, czyli przy pierwszej możliwej okazji. Amerykanie, którzy są fanatykami statystyk i tego typu wyróżnień, są bardzo wyczuleni i pominięcie Iversona traktowaliby jako skandal, a dla samego koszykarza Sixers byłby to spory policzek. Na szczęście udało się i wiemy już na pewno, że podczas uroczystości jakie odbędą się w dniach 8-10 września w Springfield, AI będzie mógł wygłosić swoją mowę.

„Jestem dumny, że tylu ludzi pomogło mi, już samą debatą czy będę w Galerii Sław czy nie. Jestem dumny, że moja rodzina, przyjaciele i moi kibice pomogli mi dojść do tego punktu” – oświadczył The Answer.

Czy Wam też trudno uwierzyć w to, że jeszcze „niedawno” kibicowaliśmy Iversonowi w Sixers, sprawdzaliśmy box-score’y po każdym jego meczu i zastanawialiśmy się, czy zdobędzie mistrzostwo w Philadelphii, a dzisiaj szykujemy się do uroczystości włączenia go do Galerii Sław Koszykówki?

7 komentarzy

  1. szfindel77 napisał(a):

    Co ja bym dał żeby jeszcze raz przeżyć karierę tego gościa. Następnego takiego nie będzie. Niestety.

    • Hetman3 napisał(a):

      No sentyment spory jest. Szkoda że w swoich czasach nie doczekał drużyny z prawdziwego zdarzenia. Tak trochę fantazjujac ( w sumie nic nam innego nie pozostało) jakbyśmy mieli teraz obwód AI3 plus Iggy plus obecni wysocy. Ciekawe na co byśmy mogli liczyć za sezon lub dwa

  2. Wilt100 napisał(a):

    Wyjątkowy gość. Nie tylko koszykarsko, ale ten jego swagger był hipnotyzujący. Bardziej niż przegranych finałów z LAL żałuję, że nie spędził w Philly całej kariery. Wiadomo, że sprawiał trochę problemów pozaboiskowych, ale można było lepiej wykorzystać jego talent.

    • szfindel77 napisał(a):

      Przede wszystkim ówcześni włodarze nie potrafili zbudować wokół Alla drużyny. Ściąganie dziadków typu Kukoc, Webber czy Robinson to było wszystko na co ich było stać.

  3. Monty napisał(a):

    I ja zawsze się będę upierał, że przesunięcie go na PG było ogromnym błędem. Za czasów Larry’ego Browna grał na SG, miał do dyspozycji klasycznego rozgrywającego i wtedy odnosił największe sukcesy drużynowe. Szkoda, że ten pomysł nie był kontynuowany.

  4. iCivre napisał(a):

    well deserved !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *