Wyniki tegorocznych spotkań przedsezonowych

Celtics – Sixers: Doczekaliśmy się wreszcie pierwszego spotkania przedsezonowego i przede wszystkim tego, na co czekaliśmy od dawna, czyli pierwszego występu Joela Embiida. W wygranym 92-89 spotkaniu przeciwko Boston Celtics center Sixers zdobył 6 punktów (2/6), 4 zbiórki i 2 bloki w niespełna 13 minut gry. Embiid wyszedł jako starter, spudłował trzy pierwsze rzuty. W połowie pierwszej kwarty zmienił go Nerlens Noel, ale gdy Embiid powrócił pod koniec kwarty, był już dużo pewniejszy. Zdobył pierwsze punkty, zablokował próbę wsadu Jaylena Browna. Wyglądał dobrze w obronie, mimo braku szybkości, co jest zrozumiałe po takiej przerwie. „Na początku byłem bardzo zdenerwowany, miałem problemy z oddychaniem. Kiedy zdobyłem pierwszego kosza, wszystko zaczęło mijać. Łatwiej mi było w grze i znów czułem się sobą” – powiedział zawodnik. Dobrze wypadł też Saric (10 punktów, 6 zbiórek i 2 asysty), do którego należały pierwsze punkty w meczu, na dodatek za trzy, oraz T.J. McConnell (13 punktów, 4 asysty, 2 przechwyty), który rozgrywał przez większą część spotkania. Sergio Rodriguez dodał 6 asyst, a Brandon Paul 15 punktów w 12 minut.

Sixers – Wizards: Aż dwóch dogrywek wymagało spotkanie z Washington Wizards, przegrane ostatecznie przez Sixers 119-125. W ostatniej dogrywce na boisku przebywali już mniej znani zawodnicy obu zespołów i to oni zadecydowali o wyniku. Świetnie wypadł Rachaun Holmes, zdobywca 20 punktów, 12 zbiórek, 2 przechwytów i 2 bloków, oraz Jerami Grant – 17 punktów i 5 asyst. Najlepsi zawodnicy grali jednak mniej. Przywitany owacją na stojąco Embiid uzyskał 5 punktów, 3 zbiórki i 1 blok w 12 minut, Dario Saric uzbierał 14 punktów i 4 zbiórki w 18 minut gry, a Sergio Rodriguez 4 punkty i 5 asyst w 18 minut na parkiecie. Okafor, Bayless, Stauskas, Noel i Barber przesiedzieli spotkanie na ławce z powodu drobnych kontuzji.

Sixers – Cavaliers: W przegranym 105-108 spotkaniu z Cleveland Cavaliers najlepszy do tej pory występ zanotował Joel Embiid, który zdobył 12 punktów (4/10 z gry),  4 zbiórki i 1 blok w 13 minut gry. Embiid rzucił sześć z pierwszych ośmiu punktów swojego zespołu, trafił też pierwszą trójkę w meczach przedsezonowych. Najlepiej jak na razie pokazał się również Sergio Rodriguez, autor 15 punktów, 8 asyst i 2 przechwytów. Gorszą noc miał za to Dario Saric, który trafił tylko raz na siedem prób. Po drugiej stronie najlepszym strzelcem (20 punktów) okazał się były filadelfijczyk, Jordan McRae.

Grizzlies – Sixers: Joel Embiid zdał najpoważniejszy jak do tej pory sprawdzian, jakim była gra przeciwko Marcowi Gasolowi i Zachowi Randolphowi. Embiid zaczął od trzech pudeł (w tym zablokowany przez Gasola rzut z dystansu), a Grizzlies wypracowali sobie szybko dwucyfrową przewagę punktową. Center Sixers błyskawicznie się jednak otrząsnął i trafił trzy z czterech rzutów (w tym genialna dobitka zakończona potężnym wsadem), był też prawie bezbłędny na linii rzutów wolnych (7/8), zdobywając ostatecznie 13 punktów i 5 zbiórek. Sixers dogonili rywala i zanosiło się na zacięty mecz, ale druga połowa boleśnie zweryfikowała te nadzieje. Grizzlies ponownie bardzo szybko wyszli na przewagę, która sięgnęła ponad 20 punktów, ale tym razem nie dali rywalom żadnych szans na pogoń. Filadelfijczycy odnieśli największą porażkę w preseason (91-121), co Embiid skomentował następująco: „Ta gra staje się dla mnie coraz łatwiejsza. Zaczynam powoli wszystko rozumieć. Ale nieważne, jak zagrałem. Przegraliśmy z kretesem. Jakoś nie wydaje mi się, żeby mój występ pomógł nam wygrać. Więc nie liczy się”. Oprócz niego na uwagę zasługuje najlepszy do tej pory występ Timothy’ego Luwawu-Cabarrota, który zdobył 13 punktów oraz 9 zbiórek w niecałe 30 minut gry. Odnotować należy również pierwszy mecz innego debiutanta, rozgrywającego Cata Barbera (7 punktów, 3 zbiórki, 3 asysty w 13 minut gry).

Wizards – Sixers: O przegranym 79-100 spotkaniu z Washington Wizards gracze z Philadelphii na pewno chcą szybko zapomnieć. Sixers mieli ogromne problemy z trafianiem do kosza. W pierwszej połowie rzucali na 25% skuteczności, zdobywając zaledwie 32 punkty. Na przestrzeni całego spotkania trafili tylko 25 z 76 rzutów, w czym największy udział mieli Covington (2/10), Saric (1/8), Rodriguez (0/5) i Luwawu-Cabarrot (0/4). Od całego zespołu odstawało dwóch zawodników: Joel Embiid (11 punktów, 12 zbiórek, 1 blok, 1 przechwyt w niecałe 14 minut gry) oraz Jerami Grant (14 punktów, 4 zbiórki, 1 blok w 20 minut gry).

Sixers – Pistons: Kolejny bardzo słaby mecz w wykonaniu Sixers, którzy ulegli Pistons 76-97. Tym razem w wyjściowej piątce na rozegraniu Sergio Rodriguez, który wprawdzie trafił tylko rzut na pięć prób, ale uzbierał 7 asyst w 24 minuty gry. Rekordowe 20 minut zagrał Joel Embiid, który zdobył 15 punktów (5/8 z gry) oraz 5 zbiórek, ale rysą na jego występie było aż 7 strat. Przed Sixers już tylko jedno spotkanie przedsezonowe (przeciwko Miami Heat), ale będziemy musieli na nie potrzekać aż do 21 października.

Heat – Sixers: Doczekaliśmy się powrotu Jahlila Okafora, który w ostatnim meczu przedsezonowym wyszedł na parkiet na 8 minut, trafił rzut z gry, dwa z czterech wolnych i dołożył do tego zbiórkę, asystę i blok. Jahlil chciał grać dłużej, ale trener Brown się nie zgodził. Gwiazdami wieczoru byli jednak Joel Embiid (18 punktów oraz 9 zbiórek w 18 minut gry!) oraz Dario Saric (19 punktów oraz 7 zbiorek w 28 minut gry). Sixers pokonali Heat 113 – 110, kończąc okres spotkań przedsezonowych z bilansem 2-5.

21 komentarzy

  1. sixersfan napisał(a):

    Wszyscy chyba najbardziej ciekawi byli występu Joela, bardziej niż reszty zespołu. Powiem szczerze, ze pomimo statystycznie slabego meczu to moim zdaniem w tym saheaniu post up, gdy trafil z odejścia widac bylo ten przeblysk geniuszu. W dużym skrócie mówiąc po ponad 2 letniej przerwie i walki z kontuzja Embiid przyszedł i pokazał cos czego Noel nie nauczył sie do tej pory. Historia z Embidem spowodowala. Ze drzalem przy każdym ostrzejszym starciu. Byl moment, ze zlapal sie na noge, a mnie juz najczarniejsze wizje gromadzily sie w glowie. Oprócz Embida fajnie zagral Saric. Wszechstronnie. Widac kto bedzie przez pierwsze miesiące latal dziurę po Simmonsie. Brandon Paul mnie zaskoczył, ciekawe jak zagra w kolejnych meczach. Nie wiem jak wy, ale ja pomalu patrzeć nie mogę na Granta. To jeździec bez glowy, który przynosi chyba więcej szkód niż pożytku. Rodriguez chyba troche stremowany, jednak uważam, że będzie z niego dobry playmaker. Ostatnia osoba ktora zasługuje w mojej ocenie na wyróżnienie jest Rashaun Holmes. Naprawde uważam, ze on zasługuje na grę. Pozbądźmy się któregoś z dwójki centrów, żeby dać szanse temu chłopakowi. Bedzie z niego pożytek.

  2. hetman3 napisał(a):

    O zdrowie Joela bedziemy drżeć chyba w kazdym meczu ale skoro zaczyna w pierszej piątce to chyba jest pełen optymizm wsrod naszych medyków.
    Widać że to juz jest inny poziom zawodników a nie jakaś przypadkowa zbieranina także liczę na znaczący postep w wynikach.
    Racja trzeba zrobić porządek z tymi naszymi srodkowymi. Embid i Okafor to dośc podobni zwodnicy a dwoch takich samych nie jest nam potrzebnych więc wniosek nasuwa się sam.
    Co do obwodu to widać różnicę ale to jeszcze nie to co chcialbym ogladac. Na przyszłość z tego skladu powinni pozostac tylko Sergio, McConnell i Bayless.

  3. meler napisał(a):

    @hetman3 to co czułem dziś rano – bo meczu nie ogladałem – po przebudzeniu to parszywy, piekielny strach, obawa, że po odpaleniu twittera zobaczę te okrutne nagłówki: Joel rekontuzjował stopę i właśnie zdałem sobie sprawę, że będę to czuł każdego poranka po meczu Sixers.
    Nie pozostaje nic jak przyzwyczaić się do tego lęku, a po tym co zaprezentował i jak się poruszał dziś przez te 12 minut, to obawa będzie tylko większa. No ale co tam, jaram się niesamowicie

    • bizarre napisał(a):

      Co masz na myśli pisząc „po tym co zaprezentował i jak się poruszał dziś przez te 12 minut, to obawa będzie tylko większa”? Oglądałem ten mecz i Joel mi się bardzo podobał w tym meczu. Zwłaszcza biorąc pod uwagę jak długi okres upłynął, odkąd ostatni raz grał w normalnym meczu koszykówki!

  4. Piotr napisał(a):

    Melerowi chodzilo o to ze Joel bedzie realnym wzmocnieniem zespolu i szkoda bylo by go znow stracic, ja tak to zrozumialem. Pozdro

  5. sznida napisał(a):

    Patrząc na Embiida na parkiecie podczas meczu, dopiero widać jakim jest drągalem w porównaniu do innych zawodników. Zawodnik z takimi warunkami fizycznymi to skarb

  6. meler napisał(a):

    @Piotr dzięki, dokładnie o to mi chodziło

  7. Glowuś napisał(a):

    jestem jak narazie zadowolony z gry szóstek ^^ dobre spotkanie , brakowalo mi Noela , uwielbiam tego zawodnika , szkoda tylko ,że będziemy go widywać w sezonie coraz rzadziej :(

  8. Huljtaj napisał(a):

    Saric miażdży. Będzie naszym top plajerem razem z Embiid. Po raz pierwszy w meczu z wizards widać jakaś chęć i możliwości osiągania zwycięstw. Holmes dobrze ale w ostatnich dwóch akcjach wizards to przez jego słaba obronę przegraliśmy.

  9. GolasDGL napisał(a):

    Dzisiaj JoJo a sorki „the Process” całkiem przyjemną linijkę uzbierał w swoje 13 min 12pkt, 12zb, 1blk, 1stl. Czyżby tryb Bestia się włączał? :D

  10. sznida napisał(a):

    Oby tylko kontuzje nie męczyły Embiida, bo widać, że będzie gwiazdą tej ligi. Co więcej, wydaje się, że jeśli tylko nikt nie będzie go chciał na siłę wypchnąć z tej drużyny, to on sam nie będzie chciał nigdzie odchodzić

  11. hetman3 napisał(a):

    No oby więcej takich meczy w wykonaniu Embida. Aż zapominam że są jeszcze Okafor i Noel.
    Szczerze to jestem rozczarowany Covingtonem i Grantem któryś powinien polecieć w dalszej perspektywie.
    Co do obwodu to tez nie jest najlepiej Henderson na minus Rodriguez tez lekko rozczarowuje a Bayless nie wiadomo kiedy wróci wiec w sumie niewiele się zmieni na początku sezonu.
    Ogólnie uważam że do powrotu Simmonsa niewiele się zmieni zapewne Okafor będzie zaczynał na C a Noel Pf Saric z ławki za Covingtona

  12. Monty napisał(a):

    Moim zdaniem Embiid będzie wychodził w S5, ale Okafor będzie grał z ławki więcej od niego. Raczej też widzę Sarica w piątce, a nie Covingtona. Ale to wie tylko Brown, już niedługo się przekonamy…

    PS. Mam nadzieję, że kosmetyczne zmiany u góry strony na nowy sezon podobają się :)

  13. sixersfan napisał(a):

    To czy Embiid wyjdzie jako starter czy nie to nie ma znaczenia. Jego czas gry jest tu kwestia kluczowa. Zpewne bedzie zaczynał w granicach 15 min, jednak moim zdaniem jego adaptacja przechodzi szybcej niż zakładano i szybko zobaczymy Embiida grającego 25-30 min, oczywiście jezeli nie stanie sie żadne nieszczęście. Saric to powinien być starter pod nieobecność Simmonsa. Ciekawi mnie kto będzie wiodl prym jako SG bo Henderson nie zachwyca, a nazwisko Stauskass pominę bo dawanie mu „3 drugiej szansy” przy takiej postawie w preseason to pomylka, chociaz życzę mu, żeby się ocknął i zaczął grać na miare swoich możliwości.

  14. Matt napisał(a):

    @Monty
    Zmiany estetyczne, choć ryzykowne :P Istnieje spore prawdopodobieństwo, że jednego z tych panów nie będziemy oglądali w naszych barwach do końca sezonu ;)

  15. hetman3 napisał(a):

    O strefę pod koszem nie ma się co martwić kogo by nie zostawili to i tak będzie dobrze.
    Dopiero jak wróci Simmons zacznie być ciasno teraz każdy dostanie po te 20 parę minut.
    Na PG powinien jednak zaczynać Rodriguez a SG z braku laku Henderson. Szkoda że u nas nie ma już KJ McDanielsa by pasował jako taki defensywy plaster. całkiem ciekawie się nim gra w nba2k.
    Moja pierwsza piątka w 2k wygląda tak :
    Holiday McDaniels George Simmons Noel a wy jaki skład macie?

  16. Julius napisał(a):

    zmiany kosmetyczne wygladaja IMO bardzo spoko,
    jak któregoś wytrejdują to się ewentualnie zamieni fote :)

  17. Monty napisał(a):

    To sie wymaze kogos gumka. Zaden problem ;)

  18. ManieK napisał(a):

    Nie zdziwię się jak w trakcie sezonu poleci Brett Brown. Mimo, że to tylko preseason, to gra Sixers w ostatnich meczach wyglądała tragicznie, pełno strat oraz brak zorganizowania. Podobnie było przez większośc poprzedniego sezonu z nielicznymi wyjątkami. Czas pokaże, może gdy reszta zawodników sie wyleczy i się „zgrają” to gra będzie się kleić jako tako.

  19. GolasDGL napisał(a):

    Od jakiegoś czasu krążą plotki o wymianie na podstawie której pozyskalibyśmy Tyusa Jonesa. Co Panowie sądzicie na ten temat i ewentualnie kogo opłacałoby się wymienić w tej transakcji ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *