Bulls – Sixers 107:117

Philadelphia 76ers odniosla 27 zwyciestwo w sezonie, jednoczesnie wygrala z Chicago Bulls po raz pierwszy od 12 spotkan. Sixers prowadzili nawet 26 punktami w trzeciej kwarcie, po czym Bulls zaczeli odrabiac straty, jednak nie na tyle, by zagrozic gosciom. Bylo to mozliwe m.in. dzieki wspanialemu wystepowi Dario Sarica, ktory rzucil rekordowe w karierze 32 punkty, dokladajac rowniez 10 zbiorek i 2 asysty. Takze rekordowy wystep, ale mniejszego kalibru, zaliczyl Shawn Long. Pod nieobecnosc Jahlila Okafora otrzymal 19 minut gry, podczas ktorych zdobyl rekordowe w karierze 18 punktow, dokladajac 7 zbiorek. Kolejny mecz w niedziele w Indianapolis.

12 komentarzy

  1. hetman3 napisał(a):

    Szczerze to mnie Sarić zdumiewa ostatnio a i widac że druzyna super funkcjonuje. Nie ma co marudzić że spadniemy o jedną czy dwie pozycje w losowaniu w drafcie trzeba zaszczepić w druzynie gen wygrywania.
    Myslalem że Okafor da z siebie wszystko zeby sie pokazać a tu wiecej pauzuje niz gra. Nie sądze żeby jego wartośc wzrosła a szkoda go oddawać za dwa picki 2 rundy (ktorych mamy chyba z 10).
    W razie problemów z Embiidem bedzie „dobrym” zastepstwem.
    Jest sens podpisać dalej Rodrigueza? Skoro mamy wybrać w drafcie PG i jest jeszcze solidny TJ

  2. umcy napisał(a):

    Jak mnie szlag trafia jak w NBA 2k17 szukajac transferu z Noelem dostaje sie propozycje Khriss Middelton z Bucks. Za Jerami Granta Delvadova itd. Zajebiscie latwo majac tyle talentow zrobić sobie paczke na miare mistrza. Zycie to nie 2k jednak.

    Co do Saricia znow pokazal silna postawe, ostro wchodzil pod kosz. gral na kontakcie. Czasami wyglada jakby juz pare lat gral w tej lidze.

    • hetman3 napisał(a):

      W realu dostać Middeltona to by było marzenie. Zobacz jak Bucks poszli mocno w górę od jego powrotu mimo że w tym samym czasie stracili Parkera

    • skinny napisał(a):

      Klasyczny problem, trzeba się mocno nagimnastykować żeby zrobić realistyczne transfery w 2k :D

  3. Wilt100 napisał(a):

    Philly już na 7 miejscu od końca, a w bezpośrednim zasięgu jeszcze Minnesota. Jeszcze jednego zwycięstwa brakuje, by wyrównać liczbę wygranych meczów z ostatnich dwóch sezonów. Chyba można uznać, że Sixers w tym roku już nie tankują, a przynajmniej wyniki i zaangażowanie na to nie wskazują.

  4. skinny napisał(a):

    Dobrze, że chociaż Kings pracują na nasze top3 :P Dzisiaj sixers podali szczegóły operacji Embiida, okazało się, że to błahostka, tylko wycięcie drobnego fragmentu łąkotki, nie implant, ani regeneracja więc to naprawdę nie mogło być nic poważnego, tylko powodowało upierdliwe objawy, rehabilitacja po tym jest krótka, nie ma się czym martwić :)

    • Wilt100 napisał(a):

      Tak pracują, że wczoraj ograli Clippers w Los Angeles i na dziś mają ledwie 15% szans by trafić do top3.

  5. hetman3 napisał(a):

    Między miejscami 4-8 jest jeden mecz różnicy. Inne ekipy jakoś się nie patyczkują z odsuwaniem zdrowych zawodników od składu czemu my tego nie mamy zrobić?
    Jak dla mnie odpowiedz jest prosta idziemy po Monka który jest typowany w mockach około 7-8 miejsca

  6. madsadbad napisał(a):

    Czy tylko mi się wydaje czy jednak wszyscy tutaj świrują? Przez 3 lata wkurzamy się, że przegrywamy wszystko jak leci, TANK MODE ON NA 1000%. Teraz oczekujemy przegrywania od innych, żebyśmy mieli lepsze pick w drafcie. Czy tylko ja wyczuwam paranoję?

    • Wilt100 napisał(a):

      What? Przegrywanie wszystkiego jak leci bylo zalozeniem, by pozyskac lepsze talenty niz Spencer Hawes, wiec na to chyba nikt sie nie wkurza. Teraz w kwestii wygrywania w koncowce sezonu pewnie zdania sa podzielone. Z jednej strony tracimy pileczki na loterii, choc nic namacalnego w zamian nie bedzie. Ja raczej podtrzymuje pytanie, czy tank Philly nie skonczyl sie wraz z zeszlym sezonem?

  7. matt napisał(a):

    Od LA akurat nikt nie oczekuje, żeby przegrywało. Wręcz przeciwnie w obecnej chwili. Bawi mnie tylko, że gdy Phila zatankowała, żeby zebrać trochę talentu, przez świat koszykarski przetoczyła się burza, że skandal itd, podczas gdy debilne zarządzanie klubem przez pozbywanie się picków i dziwne ruchy transferowe (vide Brooklyn) jest już ok. LA podobnie od kilku sezonów przecież dziadują, wałęsając się w okolicach dna tabeli, mimo że teoretycznie graczy mieli bardziej klasowych od nas. Cieszy mnie jedynie myśl, że nadchodzące lato wreszcie będzie w Filadelfii przełomowe. Jeśli dostaniemy Monka, to będę szczęśliwy, a jeśli do tego uda się jakimś cudem wyciągnąć pick od LAL, to będzie zupełnie bajka.

  8. Destro napisał(a):

    Każdemu z kibiców 76 marzy sie uwalenie Lakersów, aby wypadli z loterii, między innymi za Russela, mieliby następny sezon z głowy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *