Bucks – Sixers 94:116

Sixers na mecz z Bucks wyszli w składzie: Robert Covington (SF), Dario Sarić (PF), Joel Embiid (C), Timothe Luwawu-Cabarrot (SG), Ben Simmons (PG).

Joel Embiid zdobył 29 pkt. dodając do tego 9 zbiorek, 1 asysta i 1 przechwyt w 32 minut, zostając graczem spotkania. Całkiem nieźle wypadł także RoCo, który dołożył 13 pkt. 5 zbiórek, 4 asysty i 3 przechwyty.

Sixers odnieśli kolejne ważne zwycięstwo na swojej drodze do playoffow. Należy jednak pamiętać, że grało nam się o tyle łatwo z racji braku Giannisa w składzie Bucks. Wygrywając to spotkanie awansowaliśmy na 6 miejsce na Wschodzie.

Naszym kolejnym przeciwnikiem będzie Memphis.

23 komentarze

  1. WojtasHandi napisał(a):

    takim meczem TLC pokazał, że pod nieobecność redicka, śmiało może występować w s5

  2. hetman3 napisał(a):

    Dla mnie lepiej wygląda gra z TLC niz z Baylessem. No tu pokazał że ma jakis potencjał a jak wchodzi z ławki to oddaje kilka niecelnych rzutow i juz go nie widać w meczu.
    Nie zebym sie czepiał ale do przerwy mamy dwie straty a w polowie 4 kwarty juz jest 16 czyli w 1.5 kwarty stracilismy 14 piłek.
    Po co Embiid rzuca dalej za 3 skoro mial 2-2 a skonczył 2-5. Troche za duzo oddaje niepotrzebnych rzutow a by mogł być jeszcze bardziej efektywny. Covington przestal tyle rzucać za 3 i od razu poprawiły się wyniki

    • WojtasHandi napisał(a):

      to fakt, a do tego odnoszę wrażenie że jak już rzuca, to z dobrze przygotowanych pozycji

    • Cossta napisał(a):

      Fakt, po pierwszej połowie mieliśmy łącznie chyba tylko trzy straty, 3 kwarta fatalnie się ułożyła, gdzie popełniliśmy najwięcej błędów i zdołali do nas dojść, na szczęście obudziliśmy się w porę i można powiedzieć, że było to w miarę spokojne zwycięstwo.
      Co do Embiida, to nie miałbym do niego pretensji dzisiaj o te rzuty, miał 2/2 więc niech próbuje, a on wcale nie forsował tych rzutów tylko jak rzucał to raczej z czystych pozycji.

  3. Zwyrol napisał(a):

    Przecież Embiid 2 trójki rzucił przy prowadzeniu podajże 18+ i około 3 min do końca. W takiej sytuacji to niech sobie rzuca. Masz rację WojtasHandi, po tym meczu widać, że Bayless powinien zostać bardziej zmarginalizowany bo bez niego szło po prostu lepiej co swoją drogą on pokazuje nam niemal przez cały sezon. Saric ostatnio gra świetnie. Wczoraj mimo słabszego rzutowo meczu robił różnicę. Spójrzcie jak mu statsy poszły w górę w porównaniu z poprzednim sezonem, szczególnie % rzutów właśnie :), w tym głównie FT. Dołek z początku sezonu już mu minął ewidentnie.

  4. Hetman3 napisał(a):

    Saric na początku sezonu był traktowany jak piąte koło u wozu i nie mieli pomysłu na niego a on jest najlepszy gdy roluje pod kosz.
    Niestety chyba jednak Simmons nie będzie ROTY cyferki mu spadają w przeciwieństwie do Mitchella.
    Takie mamy problemy kadrowe że aż musiał grać jakiś wynalazek lub słabiutki Anderson. Nie wiem czemu nie szukamy wzmocnień typu Belinelli. Poza tym całe Hornets jest do rozbioru tylko że tam prawie każdy jest zdrowo przeplacony.
    Chociaż gdybyśmy nie mieli Fultza to bym się zainteresował Walkerem. Może ma średni sezon ale to taka trochę słabsza wersja Irvinga

    • Maarten napisał(a):

      Jak dla mnie Sarić ostatnio rzuca jakby brakowało mu sił – lekkie niedoloty które muskają przednią obręcz, poza tym w ataku średni przez cały sezon, co najwyżej widać progres w defensywie gdzie walczy i jest trudny do przepchięcia. Ogólnie widzę dla niego pozycje typowego role playera na przyszłość.
      Też widział bym Kembe, bo Fultz w tym sezonie już chyba nie pogra. Poza tym na jeden, dwa sezony Lou Williams, Shooter by się przydał bardzo, albo na sezon DiRose’a wyrwać z clevleand, chyba nic byśmy na tym nie stracili, a młodzież miaby się od kogo uczyć?

      • WojtasHandi napisał(a):

        stac nas na zostanie w ósemce w takim skladzie jaki posiadamy, ja bym osobiscie wolal ogrywac perspektywicznych graczy w playoff, ktorych mamy i moga z nami byc dlugo, williams super opcja ale go moze wziac tylko jakis contender…mysle ze gra i walka w 1 rundzie to juz bedzie duzy sukces i sporo nauki dla tych chlopakow, a wtedy w przyszle lato sami sie beda pchali do nas ;)

  5. Zwyrol napisał(a):

    Nasza drużyna to prawdziwe koty i nie potrzeba nam żadnych wymian/staruszków. No chyba, że wymienić Baylessa. O Williamsie to chyba na forach wszystkich drużyn piszą, że by go chcieli u siebie :) a on już u nas grał i starczy. A róża nie jest weteranem i do końca sezonu nie zagrał by pewnie więcej niż 20 meczy i ogólnie widzę, że macie głowy pełne pomysłów co do roszad w składzie ale czy trafne? :)

    • sixersfan napisał(a):

      Moim zdaniem trzeba zadać sobie pytanie. Co nam jeżeli dzięki wymiana na sile z 8 miejsca wskoczymy na 5-6??? Jeżeli mam byc szczery to moim daniem nic i lepiej ogrywać i szukać optymalnych graczy pasujących do naszego trzonu zamiast ściągać graczy, którzy i tak nie zagrzeja miejsca a tylko przytopuja rozwój młodych. Jeżeli mam byc szczery to na chwile obecna taki TJ jest dla mnie cenniejszy niż Rose. Chłopak naprawdę sie rozwija i jest w tej chwili silnym punktem na PG, który może grać z powodzeniem w S5 i z ławki. Czy na w tym sezonie potrzebujemy koniecznie kogoś na SG?? Reddic mimo ze nie zawsze gra tak jak byśmy chcieli to jednak robi to co sie od niego oczekuje- rzuca i nie przetrzymuje piłki. Ma kontrakt na rok, wiec w lecie będzie można myśleć. Co do Futza t mam jednak nadzieje, ze zobaczymy go w tym sezonie.

  6. sixersfan napisał(a):

    Aha jedyne co bym zrobił na miejscu trenera to dal szanse Turkowi w takich meczach.

    • Mess napisał(a):

      Z tego co kojarzę Furkan ostatnio jest kontuzjowany i ma wrócić jakoś pod koniec miesiąca/ na początku lutego.

  7. hetman3 napisał(a):

    TJ to jest najlepszy zawodnik w tej lidze w stosunku ceny do umiejetności i ciezko byłoby mi go oddać.
    Własnie nie rozumiem tego że Korkmaz nie gra a minuty dostaje słaby Anderson i jakiś Young.
    Ja tam wolę żeby poszukali kogoś do pogłębienia rotacji niż ma grac Simba. Belinelli to bardzo dobra opcja i nikogo by nie hamował. Kemba Walker ma 12 mln na ten i nastepny sezon wiec grosze tylko pewnie by trzeba było oddać pick i kogoś jeszcze. Poza tym brakuje kogoś do rozciągania gry bo Sarić to ją raczej zawęża
    6 miejsce i trafimy na Cavs ktorych w obecnej formie moglibysmy postraszyć

  8. Maarten napisał(a):

    Moim zdaniem drużynę trzeba rozwijać tak szybko jak się da. Przykład Bostonu pokazuje że warto ryzykować także jestem za roszadami/wymianami już teraz. Embiid, Ben, TJ. są nie do ruszenia, resztą można handlować. Nie wiem co niektórzy z was widzą z TLC, ale dziś, ani w cześniej nie zrobił na mnie wrażenia i wątpię czy jeszcze zrobi.
    Ja widzę sens zatrudniania nawet staruszków, którzy szczególnie w końcówkach i gdy robi się gorąco wezmą sprawy w swoje ręce. 3 kwarta dziś w naszym wykonaniu to jakiś cyrk, a tak po prawdzie to w każdym niemal meczu takie rzeczy nam się zdarzają. W każdym przedszkolu musi być nauczyciel od którego dzieci się uczą. Trzeba stworzyć odpowiednią kulturę gry, a to mogą dać weterani/lub doświadczeni którzy grali dla dużych organizacji. Zobaczcie jak gra Tatum, pomimo średniej skali talentu gra z głową i rozsądkiem, bez głupich strat bo ma wokół poważnych grajków.
    Pewnie i w takim składzie zaczniemy grać z głową, ale potrwa to zdecydowanie dłużej, pytanie po co czekać. NBA nagradza odważnych a nie cierpliwych…

  9. Wilt100 napisał(a):

    Przecież Korkmaz jest kontuzjowany od połowy grudnia, więc nie wiem o czym ta rozmowa…

  10. hetman3 napisał(a):

    Nie mowię że trzeba zaraz oddawać Sarica Roco czy innych ale mozna wzmocnić druzynę solidnymi zadaniowcami typu Belinelli, Evans na konczących kontraktach.
    Jakbysmy mieli takie braki w skłądzie j do konca sezonu to też byscie nie szukali wzmocnień? No bez jaj wiadomo trzeba rozwijąc graczy ale jak pisze Maarten jak jest okazja to trzeba brać byka za rogi. Na co mamy czekać w takim tempie to za dwa sezony „może” bedziemy w czołowce. Ale jakby taki Lebron chciał by gra u nas to juz co innego prawda?
    Mozna rozwijac talenty zapewnić im odpowiednie minuty i walczyć o wyzsze cele ale wiadomo że trzeba zaryzykowac. Idealny przykład to Wolves czy Celtic gdzie mozna pogodzic młodość z rutyną.
    Embiid Simmons Sarić TJ Roco się ogrywają reszta nie wiadomo gdzie bedzie grala za dwa sezony więc ten argument srednio za mną przemawia.

    • Kozik napisał(a):

      Różnice robi management, ale.. Z tego co mi się wydaje wolves byli na dnie dużo dłużej na dnie niż sixers, do tego grają regularnie 8 graczy WIELKIE minuty. Zobaczymy w po jak wyjdzie im to na zdrowie. Zapytaj D Rosea.
      A Boston to team z innej bajki. Świetny coach. Brawo Danny za Brada, do tego praktycznie każdy ich wybierany gracz w drafcie robi różnicę. Brown, Rozier, Smart, teraz Tatum. Powiedz mi co teraz dzieje się z Noelem, Okaforen czy nawet w tym sezonie z Fultzem.
      Fajnie się pisze, ale takie łączenie to lata pracy, i wiele decyzji, a nasz GM i cały sztab nie jest w czołówce ligii. Ba, jest tylko trochę przed Kingiem, czy wczesnym Vivkiem…

  11. Kozik napisał(a):

    @Maarten jak gościa top 3 draftu, porównywanego nawet do draftu 1996, nazywać średniej klasy grajkiem..? Zobacz na jego fg% i podejmowane decyzje. Jest w S5 najlepszej ekipy wschodu. Miał być pożeraczem piłki i ball hogiem.. na ten moment nie ma nawet co porywnywac z nr 1..

    • Maarten napisał(a):

      @Kozik sam wiesz że numerki draftu to nie wszystko. Patrzę na talent tak na surowo. Taki simmons dostał od natury wszystko, Allstar urodzony z piłką do kosza;) , Mitchell kocie ruchy i dynamizm, Markkaen wzrost i koordynację, Tatum fizycznie odstaje ma za to dobre koszykarskie IQ i szczęście które może rozwijać w łebskiej organizacji. Bez tego niczym się nie wyróżnia na tle choćby tej trójki. Czas pokaże jak się rozwinie na razie wyciągają z niego maksa. A tak między nami ciekawe jak wyżej wspomniani graliby będąc na jego miejscu?

  12. hetman3 napisał(a):

    Tylko że Celtic zaryzykowali przed sezonem wymieniając większe pół składu i jakoś im wyszło, popatrzcie na ich ławkę ąz sie dziwię że mają taki bilans. A my mamy czekać aż się zgramy? Jak dla mnie to marnowanie czasu az wejdą wyzsze kontrakty i wtedy bedzie ograniczone pole manewru.
    Nasze talenty sie ogrywają i to bardzo a reszta druzyny to tylko proces przejsciowy do bycia contenderem. Więc też nie bardzo rozumiem takie argumenty żeby czekać.
    Przechwicic dwoch solidnych zadaniowców to nie jest zakłócenie rozwoju naszych talentów.

  13. Zwyrol napisał(a):

    Ja mysle, ze mozna by bylo jakis test zrobic zeby sprawdzic czy wszyscy blogowicze rozumieja jak dziala ogolnie rzecz mowiac salary w lidze oraz test z historii wymian. Bo po I skoro padaja pomysly zeby wymieniac sie za np Evansa, Walkera, Miroticia (to tylko przyklady) to ja sie pytam za kogo (to podstawowe pytanie), po co, po co w tym sezonie? Czy ktos kto to proponuje rozumie, ze sa free agenci :) Czy aby na pewno wiecie jak powstawal obecny Boston? I czy nie ma lepszych przykladow budowania dobrych druzyn?

  14. Hetman3 napisał(a):

    To że ktoś proponuje kilka nazwisk nie znaczy że trzeba od razu wszystkich ściągać. Bo wiadomo że się musi suma transferów zgadzać. Jeden czy dwóch zadaniowcow nie spowoduje zawalenia budżetu.
    Tylko czy spadający kontrakt Evansa czy Mirotica są warte picku pierwszej rundy?
    Jakoś Cavs ściągając Jr.Smitha i Shumperta oddali dwa picki drugiej rundy. Wymiany zależą od potrzeb drużyn czasem trafia się lepsze czasem gorsze.
    Kolega Zwyrol lubi się czepiać ale pamiętaj że wolnego agenta może chcieć pół ligi a co innego pozyskać w wymianie.
    I na co chcesz czekać? Aż się Embiid połamie czy jak trzeba będzie płacić grube miliony Saricowi, TJowi czy Holmesowi wtedy będziesz ich oddawał żeby się salary zgadzało

    • Kozik napisał(a):

      Tj grubych milionów nie dostanie, solidny back upem, ale nie gość na 10 mln za sezon nawet. Holmes nie mieści się w rotacji, cmon? Saric swoje dostanie bo to bardzo all around gość z warunkami. Podciągnie rzut i będzie rozgrywany na rynku. Współczesny skrzydłowy że świetnym widzeniem pola i podaniem.
      Jak GM nie potrafi wybrać solidnie w drafcie wedle potrzeb (4 c pod rząd) to jak ma zrobić dobrą wymianę? reszta jak nie będzie to gość pokroju LBJ, PG, Jimmiego, czy Klaya to całkowicie bez sensu bo rundy kolejnej w po nie przeskoczymy. Pokazać co młodzież jest warta, nie podpisywać znowu Amira. Jj na jakieś 3x 10 podpisać z opcją na 3 rok, czekać na zdrowego Fultza z rzutem, dodać all Stara pełna geba na skrzydło. Lbj będzie wolny. Nie lubię jak psa, ale pasuje do układanki. I wtedy hopla do finałów konferencji.
      @ Maarten mysle że granie w słabych Chi i Uta sprzyja szybkiemu rozwojowi. Rzucenie odpowiedzialności na barki młodych pozwala im szybciej się rozwijać. Myślę że w bos byliby by bardziej kompletni koszykarsko, systemowo, ale na pewno nie wybuchliby tak offensywnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *