Dragić zastąpi Walla w Meczu Gwiazd

Goran Dragić został wybrany przez komisarza NBA, Adama Silvera, jako zastępca Kevina Love w trakcie zbliżającego się Meczu Gwiazd. Przypomnijmy, iż podkoszowy Cleveland Cavaliers złamał rękę i z tego powodu pauzował będzie od 6 do 8 tygodni. Kontuzja Love’a to trzeci uraz wykluczający zawodnika z uczestnictwa w ASG. Wcześniej pech dopadł DeMarcusa Cousinsa i Johna Walla, których zastąpią odpowiednio Paul George oraz Andre Drummond.

Na występ w ASG bardzo liczył Ben Simmons, który jednak drugi raz został pominięty przez komisarza Silvera w trakcie wyboru zastępstwa. I o ile wybór Drummonda był jak najbardziej zrozumiały, to wybranie Dragicia może wzbudzić mały niesmak wśród fanów NBA, a w szczególności fanów Sixers.

W głosowaniu na starterów do All-Star Game Ben Simmons zajął czwarte, a Goran Dragić trzynaste (!) miejsce wśród obwodowych Konferencji Wschodniej. Z graczy, którzy nie zagrają w ASG wyżej usytuowani od zawodnika Heat zostali też Dwayne Wade, Kemba Walker, Eric Bledsoe, Isaiah Thomas oraz Jaylen Brown. Na rozgrywającego Sixers fani oddali 669 397 głosów, natomiast na Słoweńca ponad 10 razy mniej – 63 387 głosów. W głosowaniu fanów więc zajęli oni odpowiednio trzecie i piętnaste miejsce. W głosowaniu dziennikarzy żaden z nich nie otrzymał ani jednego głosu, natomiast w głosowaniu zawodników Simmons zajął szóste, a Dragić trzynaste miejsce.

Również statystyki z bieżącego sezonu przemawiają za Simmonsem:

  • Ben Simmons: 16.7 PPG, 7.8 RPG, 7.3 APG, 1.8 SPG, 0.9 BPG, 18.2 PER, 53% FG, 0% 3PT, 56% FT;
  • Goran Dragić: 17 PPG, 4.1 RPG, 4.8 APG, 0.8 SPG, 0.2 BPG, 15.7 PER, 44% FG, 35% 3PT, 76% FT.

Warto przyjrzeć się też ratingowi ofensywnemu oraz defensywnemu. Z Simmonsem na parkiecie Sixers tracą o 1.5 punktu na 100 posiadań mniej oraz zdobywają 2.9 punktu więcej. Jak sytuacja wygląda w drużynie Miami? Otóż ta statystyka również przemawia na niekorzyść Słoweńca. Bez Dragicia Heat zdobywają 7.2 punktu więcej oraz tracą 5.2 punktu mniej na 100 posiadań. Co to oznacza w praktyce? Sixers są lepsi z Simmonsem na parkiecie, natomiast Heat zyskują, gdy Dragić jest na ławce rezerwowych.

Co więc skłoniło Silvera, by wbrew woli kibiców, dziennikarzy i zawodników powołać zawodnika, który rozgrywa zdecydowanie słabszy sezon niż nasz rozgrywający? Głównym czynnikiem była zapewne pozycja Heat w tabeli Konferencji Wschodniej. Ekipa z Florydy była bowiem jedyną drużyną z pierwszej dziesiątki, z której żaden zawodnik nie został wybrany do ASG. Wybór Dragicia może być więc swojego rodzaju wyróżnieniem dla ekipy Heat, która zajmuje czwarte miejsce na Wschodzie. Słoweniec jest też lepszym niż Simmons strzelcem, a to właśnie na rzutach zza łuku opiera się w dzisiejszych czasach NBA.

All-Star Game w debiutanckim sezonie najwidoczniej nie jest pisane młodemu rozgrywającemu Sixers. Jednak jak mawia stare przysłowie: co się odwlecze, to nie uciecze. Ben Simmons na pewno jeszcze dostąpi zaszczytu wystąpienia w Meczu Gwiazd. Skoro nie teraz, to może w przyszłym roku?

 

3 komentarze

  1. Wilt100 pisze:

    To nie tyle są wybory Silvera co trenerów, bo on bierze po prostu kolejnych zawodnikow z ich listy rezerwowych. Od razu uprzedzam, ze przed Benem był u nich jeszcze Kemba Walker, zeby nie bylo zdziwienia, gdyby kolejny gracz wypadl na Wschodzie.

    • Serek7 pisze:

      Silver może się sugerować wyborami trenerów, ale wybór należy do niego ;)
      Skąd masz tak w ogóle dane o wyborach rezerwowych trenerów? Podrzucisz link?

      • Wilt100 pisze:

        Sorki nie mam linka, widziałem jak ktoś wrzucał w komentarzach na LibertyBallers kilka dni temu, jeszcze zanim Drummond został wybrany jako zastępstwo Walla, ale nie zapisałem zrodla. I wg tamtej listy kolejność wyborów trenerów była: Drummond, Dragić, Kemba, Simmons.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *