Brown: Musieliśmy myśleć o tym, co jest najlepsze dla organizacji

Zaczęło się wraz z ogromnym podekscytowaniem. To mój 18. rok w NBA i kiedy siedziałem tam śledząc tablicę draftu, z której znikali kolejni zawodnicy, ale nie nasze opcje A i B… I kiedy wybrano 9. numer uświadomiliśmy sobie, że musimy wybrać jednego z naszych dwóch faworytów – wybraliśmy więc Bridgesa. Biorąc pod uwagę historię Mikala, który urodził się w Philadelphii i grał dla Villanovy, było wiadomo, że będzie on zaangażowany i będzie do nas pasował. Jednak pomimo tego szczęścia i ekscytacji nasze telefony były aktywne i otrzymaliśmy ofertę wymiany, w wyniku której stracilibyśmy go. Nie oceniliśmy tego jako ofertę nie do odrzucenia, która wywarła by duży wpływ na organizację na tyle, byśmy zdecydowali się handlować Mikalem, którego bardzo ceniliśmy. Ale wtedy Phoenix zaoferowali nam naszą opcję B, Zhaire Smitha, którego bardzo ceniliśmy, a także niechroniony pick draftu 2021. Byliśmy pod presją czasu i musieliśmy podjąć decyzję. Zarówno ja, jak i reszta osób w pokoju, musieliśmy wziąć pod uwagę kilka rzeczy. Pierwsze – właśnie w tej kolejności – co jest najlepsze dla organizacji? Wkraczam w swój szósty rok z Philadelphią 76ers, więc musiałem myśleć, co jest najlepsze dla organizacji, jak wygrywa się mistrzostwo, jak zdobywa się rzeczy, które przyciągają i rozwijają gwiazdy? Ten pick może być kluczem do tego wszystkiego, ten pick może być czymś, co zdecyduje o ważnej potencjalnej wymianie, a do tego mamy naszą opcję B, Zhaire Smitha, który jest na innym etapie rozwoju niż Mikal. Zadaliśmy sobie wszystkie te pytania i pod wpływem wszystkich tych emocji, wszystkich tych rzeczy, które zdarzyły się w trakcie 20-25 minut, różnych wątpliwości – wytransferowaliśmy Mikala.

To ja podjąłem ostateczną decyzję. Mamy wielu ludzi w tym pokoju, którzy narzucają swoje zdanie innym, więc przyswajamy te informacje i dyskutujemy. Na koniec Josh Harris spojrzał na mnie, a ja zrobiłem to, co zrobiłem i zaakceptowaliśmy wymianę. Ja zaakceptowałem wymianę.

Jednak Zhaire ma niespotykaną bazę pod nabywanie zdolności jak na kogoś o tak niesamowitych warunkach fizycznych. Widać to w jego charakterze, w jego defensywie, a nawet w jego rzucie, który znacznie się poprawia. Potrafi kreować własne rzuty. Nie jest tajemnicą to, jak chcemy grać w Philadelphii, tak samo, jak tajemnicą nie jest kierunek, w którym podąża organizacja. Kiedy weźmiesz wszystko pod uwagę to, że był naszą opcją B, to niesamowite, co zyskaliśmy oprócz niego. Oceniliśmy Zhaire i widzieliśmy osobę, zawodnika, rzeczy w których musi się poprawić… Wszyscy wierzymy, że może być wyjątkowym graczem, może nawet wielkim. Więc myślę, że miasto i wy wszyscy słyszeli mnie mówiącego, że Mikal Bridges przyjdzie do nas i będzie grał od razu. Nie byłoby tak, i Zhaire także od początku będzie walczył o minuty. Będzie to robił od samego początku, a my zamierzamy pomóc mu się rozwijać i jesteśmy podekscytowani, że możemy sprawić, że dojrzeje szybciej. Wszyscy powinniśmy rozumieć realia i historię NBA mówiące nam, że zawodnik z numerem 10. draftu nie jest na starcie ważnym elementem swojej drużyny, nawet w słabych ekipach.Wierzymy w Zhaire i będziemy go rozwijać, szlifować i szkolić w naszych placówkach. Philadelphia pokocha go za jego miłość do współzawodnictwa, atletyzm i nieustępliwość. Jest idealny dla tego miasta.

W trakcie drugiego treningu dla Zhaire byliśmy pod wrażeniem jego rzutu, pokochaliśmy jego charakter i atletyczność… Ale teraz zacznie się mówienie „Jak według Ciebie jego rzut będzie wyglądał w NBA? Jak dostosuje się do dalszej linii trójek?”’ Z pomiarami, ćwiczeniami i statystykami, jeśli naprawdę się w nie zagłebisz, zobaczysz, że będzie dobrze. Dzięki atletyzmowi i nieustępliwości już teraz jest dobrym graczem 3&D, który potrafi sam wykreować rzut.

Jeśli chcecie przeczytać pełny komentarz do tej sytuacji, zapraszamy TUTAJ.

3 komentarze

  1. Hetman3 napisał(a):

    Czytając to z takiej perspektywy jak opisuje Brown to nie był taki zły ruch. Myślałem że to my wyszliśmy z inicjatywą wymiany. Widać że Suns chcieli Mikala więc powinien być zadowolony. Na pewno dostanie więcej szans niż u nas.
    Jak na taki szum wokół transferów aż za spokojny był ten draft żadnej wymiany nie było. Są jakieś głosy z naszego obozu co do dalszych planów odnośnie JJ Marco i Ilyasovy?

  2. Cossta napisał(a):

    Na początku byłem zły jak przeczytałem o tej wymianie, ale tak patrząc obiektywnie to myślę, że wymiana na plus dla nas, niby Mikal aktualnie lepszy grajek, ale jest też 3 lata starszy od Smitha, a sufit ma chyba wysoko, ciekawe jak się rozwinie u nas. No i szczególnie ten pick Miami może być cenny w jakiejś ewentualnej przyszłej wymianie.

  3. Wilt100 napisał(a):

    Nie zamierzam narzekać na wybór Smitha, bo to był jeden z bardziej intrygujących prospektów dostępnych w połowie loterii. Być może za 3 lata rozwinie się w nowego Jimmy’ego Butlera, a być może zostanie kolejnym K. J. McDanielsem. Historia pokazuje, że znacznie częściej sprawdza się ten drugi scenariusz. Naiwne jest natomiast zakładanie, że gracz musi zrobić progres i to jest oczywiste. Otóż nie jest i fakt, że Mikal Bridges z totalnego bolka tak mocno się rozwinął zasługuje na uwagę. Miles Bridges był rok temu typowany do top10, a nie poczynił żadnego progresu. Hamidou Diallo był typowany w zeszłym drafcie w top15, nie zrobił postępu i ledwo załapał sie do draftu. Nie wiem jak będzie ze Smithem. Mam nadzieję, że lepiej niż ze Stanley’em Johnsonem czy Winslowem, ale progres z roku na rok to nie jest żaden pewnik. A Mikal robił niesamowite postępy z każdym sezonem.

    W kwestii picku MIA, to mam nadzieję, że rzeczywiście przyda się w wymianie. Heat to nie Kings żeby zakładać, że będą szorować dno nie mając wyboru w drafcie. To zbyt dobra organizacja, ze świetnym trenerem i jednym z lepszych rynków dla wolnych agentów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *