Trzech kandydatów Sixers na stanowisko GM

Według doniesień Adriana Wojnarowskiego działacze Philadelphii 76ers przeprowadzą rozmowy kwalifikacyjne z trójką kandydatów na stanowisko Generalnego Managera. Są to pierwsze poważne działania w tym kierunku od czasu rezygnacji Bryana Colangelo po aferze Collargate. Do tej pory wydawało się, że Sixers nie będą póki co podejmowali kroków w tym kierunku, a tymczasowego GM’a – Bretta Browna – wspierać będą aktywnie niedawno awansowani Ned Cohen, Marc Eversley, Elton Brand i Alex Rucker. Sytuacja uległa jednak zmianie. Przyjrzyjmy się więc trójce kandydatów:

  1. Gersson Rosas – Dotychczas wiele mówiło się o zainteresowaniu Sixers Darylem Morey’em, czyli GM’em Rockets. Nic więc dziwnego, iż oczy działaczy Szóstek zwróciły się ku jednemu z jego najbliższych doradców. Rosas to Wykonawczy Vice-Prezydent ds. Operacyjnych a także skaut ekipy z Houston, który stanowisko Generalnego Managera piastował już w 2013 roku w ekipie Mavericks.
  2. Larry HarrisGeneralny Manager Bucks w latach 2003-2008. W tamtym okresie drużyna z Milwaukee dwukrotnie awansowała do Play-Offs. Obecnie jest asystentem GM’a i Dyrektorem ds. Personelu w ekipie Warriors.
  3. Justin ZanikAsystent Generalnego Managera Jazz, wcześniej zajmował się pracą agenta.

2 komentarze

  1. sznida napisał(a):

    Chyba najlepiej wygląda kandydatura Rosasa, chociaż uważam, że każdy z nich byłby lepszy niż Brown na tym stanowisku

  2. Wilt100 napisał(a):

    Proces zatrudniania GM-a mocno kuleje w Filadelfii. Po wywaleniu Hinkiego nie przeprowadzili żadnych poszukiwań, tylko od razu zatrudnili Colangelo. Teraz mieli całe wakacje na poszukiwania, rozmowy kwalifikacyjne, a biorą się za to po dwóch miesiącach… Pytanie czy wreszcie biorą się za poważne działania, czy tylko pozorowane. Ben Detrick z Ringera (ten który opisał całą aferę z Colangelo), pisał ostatnio, że Sixers zwlekają z zatrudnieniem GM-a, ponieważ mają w sztabie dużo byłych pracowników NBA i obawiają się, że nowa miotła może zechcieć ich wymienić. A wiadomo, że żaden poważny GM nie przyjdzie do Philly jeśli na dzień dobry właściciel klubu ograniczy mu pole działania. Właśnie z tego powodu Rosas odszedł z Mavs jeszcze zanim zaczął tam pracę.

    Co do samych kandydatów, to trudno ocenić, kto jest najlepszą opcją, bo nie wiemy czym konkretnie zajmują się ci ludzie. Mam wrażenie, że Rosas jest faworytem głównie dlatego, że jest asystentem Morey’a. Justin Zanik to jeden z bardziej hajpowanych asystentów w całej lidze. Obawiam się jednak jego pomysłów na drużynę. Proponuję poczytać o jego idei reformy draftu. Natomiast kandydaturę Larry’ego Harrisa widzę po raz pierwszy, ale nie napawa optymizmem biorąc pod uwagę, że Bucks 2003-2008 to byli tacy Sixers sprzed ery Hinkiego. Ostatnio cicho na temat Mike’a Zarrena, czyli chyba rzeczywiście woli rolę asystenta w Celtics, niż samodzielną robotę w Philly.

    Wojnarowski po zwolnieniu Colangelo twittował, że pozycja GM-a Sixers ma być kusząca dla managerów pracujących obecnie w klubach NBA. Wiadomo, że Morey jest poza zasięgiem, ale marzyłby mi się Sean Marks, który zrobił naprawdę fajną robotę w Nets. Biorąc pod uwagę w stanie przejął ten zespół, dziś są w bardzo dobrej sytuacji. Hollis-Jefferson i LeVert mają potencjał na świetnych rolesów, latem miejsce na dwa maxy. Sporo ruchów w stylu Hinkiego wykonał. Tylko czy chciałby odejść z Brooklynu teraz, gdy jest blisko wyprowadzenia tej organizacji na prostą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *