Preseason: Sixers – Melbourne 104:84

Basketball is back!

Philadelphia 76ers pokonała w pierwszym meczu preseason Melbourne United 104:84. Sixers kontrolowali przebieg gry od pierwszej do ostatniej minuty i pewnie dowieźli zwycięstwo do końca. Najważniejszą informacją jednak jest to, że Markelle Fultz wyszedł w pierwszej piątce i rozegrał bardzo dobry mecz!

Markelle Fultz zakończył spotkanie z linijką: 14 punktów, zbiórka, 4 asysty, 2 bloki i dwa przechwyty. Trafił sześć z jedenastu rzutów z gry oraz oba rzuty wolne. Występ Bambiego zdecydowanie napawa optymizmem, jednak może trochę niepokoić osoby, które liczyły, że Fultz z miejsca stanie się shooterem. Nie ma jednak czym się martwić – rzucanie trójek na treningach to nie to samo co rzucanie ich w meczach. Markelle z pewnością z meczu na mecz będzie oddawał coraz więcej rzutów. Warto zwrócić uwagę na to, że dobrze radził sobie w defensywie, czego zwieńczeniem był doskonały chase down block:

Ben Simmons (8 punktów, 8 zbiórek, 14 asyst, 2 przechwyty i blok) i Joel Embiid (20 punktów, 10 zbiórek, 2 bloki i przechwyt) zrobili po prostu swoje. Byli liderami i najlepszymi zawodnikami na boisku. Warto wyróżnić również Saricia (12 punktów, 3 zbiórki), Redicka (13 punktów), Muscalę (8 punktów i 7 zbiórek) oraz Korkmaza (7 punktów, 7 zbiórek).

Ekipa Szóstek zdecydowanie pokazała, że w drużynie jest chemia. Zawodnicy świetnie współpracowali ze sobą, co szczególnie było widać w zagrywkach naszej Wielkiej Trójki. Martwić może jednak duża liczba strat (17!), która pokazuje, że jesteśmy jeszcze daleko od wyzbycia się tej słabości.

Sixers pokazali w tym spotkaniu trochę niezłej koszykówki, czyli wyrobili plan minimum. Po spotkaniu z ekipą z Australii nie mogliśmy oczekiwać mniej, prawda? Czekamy na kolejne spotkania!

1 komentarz

  1. Hitokiri pisze:

    Ktoś orientuję się jak poważna jest kontuzja Wilsona Chandlera

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *