A tymczasem w Philadelphii…

  • Jak informowaliśmy, Sixers oddali 35 numer draftu do Knicks w zamian za dwa drugorundowe wybory – wiemy już, że będą one pochodzić z draftów 2020 i 2021.
  • Sam Hinkie poinformował, że zarówno on jak i Dario Saric oczekują, że Chorwat zawita do Philadelphii latem przyszłego roku.
  • Hinkie oznajmił, że w najbliższym sezonie skład będzie dużo bardziej ustabilizowany, bez tylu zmian co ostatnio.
  • Jednocześnie zapowiedział liczne rotacje pomiędzy Embiidem, Okaforem i Noelem, żeby sprawdzić, która para w jakich ustawieniach jest najlepsza na boisku.
  • Sixers mają też rozglądać się na rynku wolnych agentów w poszukiwaniu graczy obwodowych.
  • Embiid nie zagra w żadnej tegorocznej lidze letniej. Okafor zagra w obu.
  • Jamal Jones, KT Harrell, Sam Thompson, T.J. McConnell będą grali w lidze letniej w barwach Sixers. Ten ostatni podpisał już częściowo gwarantowany kontrakt.

25 myśli na temat “A tymczasem w Philadelphii…

  • 27 czerwca 2015 o 09:35
    Permalink

    Czyli… Wygląda to jak kawał niezlego planu?

    Odpowiedz
  • 27 czerwca 2015 o 11:54
    Permalink

    Czekam z niecierpliwością, kogo uda się wyrwać na rynku wolnych agentów. Sytuacja w Philly jest taka, że ESPN nawet reporterów tam nie wysyła, agent Okafora prosi Hinkiego, żeby nie wybierał jego klienta…

    Niby mówi się, że projekt Orlando jest drogą do przeciętniactwa, ale troszkę im zazdroszczę rozłożenia talentu: Payton, Oladipo, Hezonja, Gordon, Vuc… Może żaden w TOP5 NBA nigdy nie skończy, ale ma to ręce i nogi dość szybko po oddaniu Howarda.

    Na Minny spoglądam z największą zazdrością. Wiggins i Towns najbardziej perspektywiczny duet 2-way-playerów, Rubio do rozdawania piłek, Dieng do obrony obręczy. Jeden sezon tankowania po Love i już powinno to ciekawie wyglądać.

    A u nas 3 drafty Hinkiego i w każdym coraz mniej zaufania. Trzech centrów z fajnym potencjałem i tyle.

    Odpowiedz
  • 27 czerwca 2015 o 14:37
    Permalink

    taa właśnie obejrzałem konferencje Hinkiego. Jak zawsze jest super i wszystko zgodnie z planem. Zastanawiam się kiedy udziałowcy przestaną znosić ten cyrk. Po raz kolejny utwierdziłem się, że Sam to szkodnik i nie ma zielonego pojęcia co robi. Na dodatek władze ligi wyraźnie za nim nie przepadają i co raz bardziej będą dawać to po sobie poznać. Zaczynam mieć też wrażenie, że reszta Gm’ów traktuje go jak nie szkodliwego wariata, na którym czasem można zbić dobry trade. 76ers czeka więcej ciężkich lat w ogonie ligi niż wcześniej sobie wyobrażaliśmy i właśnie przede wszystkim jest to wina szalonego Sama i paru czynników z ściągnięciem Bynuma na czale, dziwnych wymianach i kończąc to się dopiero okaże na czym, bo 76ers w rękach Hinkiego można się spodziewać nie logicznych ruchów.

    Odpowiedz
  • 27 czerwca 2015 o 15:18
    Permalink

    Na miejscu Hinkiego to ja bym teraz szedł all-in po Lillarda. Portland chyba wchodzi w głęboką przebudowę. Embiid + picki LAL i Miami może załatwiłyby sprawę.

    Odpowiedz
    • 27 czerwca 2015 o 15:25
      Permalink

      Myślisz,że po historii z Odenem,Portland poszliby na taki interes ? Lillard to All star a Embiid to na dzień dzisiejszy mgliste perspektywy…
      Ale jak by to wyszło to byłbym zachwycony,ale przecież wiemy,że Hinkie już szykuje się na draft 2016…

      Odpowiedz
      • 27 czerwca 2015 o 16:02
        Permalink

        Jeśli woleliby Okafora, to też bym im dał w takim pakiecie. Batuma spuścili za mgliste perspektywy Vonleh, a to przecież genialny gracz. Żałuję, że nie trafił do Philly. Hinkie sprawia ostatnio wrażenie, jakby spał zamiast działać.

        Odpowiedz
        • 27 czerwca 2015 o 17:24
          Permalink

          Może podczas wymiany lal-sac jesli dojdzie do skutku, bylaby szansa na conleya? A co do lillarda, jakies ploty już są o odejściu czy to takie gdybanie? Może byłaby szansa na jakąś wymianę koło all-star weekend gdzie juz w miarę byśmy wiedzieli na czym stoimy ze zdrowiem Embiida i dopasowaniem naszych C? Nie jestem kompletnie w temacie PTB ale lillard brzmi zajebiście wiec jakby ktoś mógł przybliżyć jak tam wygląda sytuacja to byłoby milo :)

          Odpowiedz
  • 27 czerwca 2015 o 16:00
    Permalink

    Czyli jest szansa że Embiid będzie grał w nowym sezonie. Para Embiid/Okafor w ataku może fajnie wyglądać w ataku, gorzej z obroną. Z FA to ciężko będzie kogoś zachęcić do grania w Philly ale kto wie?

    Odpowiedz
  • 27 czerwca 2015 o 16:06
    Permalink

    Panowie(i Panie o ile są), w tym całym marazmie próbuję odnaleźć pozytywy draftu. Z pewnością jednym z nich jest wybór Okafora. Gość może być drugim Timem Duncanem, na serio ma potencjał i już w wieku 19 lat jest bestią w pomalowanym. On jest przez wielu uważany za NAJLEPSZEGO zawodnika draftu. Nie czekamy już całego sezonu żeby się o tym przekonać. Czuję że bardzo szybko zdobędzie zaufanie kibiców gdy wyjdzie na parkiet w stroju Philly. Doczytałem i dosłuchałem, że po prostu będziemy rotować 3ma wysokimi, z czego Noel będzie miał najwięcej minut, JoJo- zobaczymy jak z kondychą ale raczej niedużo no i Oka4 potencalny rookie of the year(sami dobrze wiemy że Ppg wygrywają tą nagrodę). Strasznie żałuję że mamy tłok na C :(
    Noel-Embiid-Okafor każdy franchise cornerstone, szkoda będzie oddawać któregokolwiek…
    Ew. jakiś trejd

    Odpowiedz
    • 27 czerwca 2015 o 16:25
      Permalink

      Ok, mamy teoretycznie trzech kozaków w pomalowanym. Tylko ktoś musi im tę piłkę dostarczyć, a z tym jest problem bo chyba nie Wroten.

      Odpowiedz
  • 27 czerwca 2015 o 16:48
    Permalink

    Wroten, Ish Smith, Canaan, może McRae

    Odpowiedz
  • 27 czerwca 2015 o 17:05
    Permalink

    Trzeba wyciągnąć Lillarda, bo Portland najwidoczniej będzie w przebudowie wiec jest szansa :)

    Odpowiedz
  • 27 czerwca 2015 o 17:57
    Permalink

    Na Lillarda nie ma przecież żadnych szans, Blazers idą w przebudowę, ale właśnie wokół Lillarda, przynajmniej takie jest oficjalne stanowisko klubu. Rozgrywających, których można wyrwać od innych klubów jest kilku:
    -wspomniany wyżej Lawson
    -Jeff Teague, jeśli Atlanta będzie chciała zatrzymać Milsapa z Carrollem
    -Eric Bledsoe, który pojawiał się już w plotkach transferowych
    -zastrzeżony Brandon Knight

    Co do wolnych agentów- fajnie by było jakby Hinkle zawalczył o kogoś z dwójki Danny Green/Wes Matthews. Obaj wydają się do wyjęcia, Matthews ze względu na w/w przebudowę Blazers, a Green- chęć szukania oszczędności przez Spurs żeby zrobić miejsce dla LMA. Oczywiście obu trzeba będzie przepłacić biorąc pod uwagę aktualną reputację 76ers…

    Btw. mam nadzieję, że Hinkle będzie unikał kontaktów z Dannym Aingem, bo on na pewno będzie chciał wyciągnąc Nolea lub Okafora, a nie ma kompletnie nic interesującego do zaoferowania.

    Odpowiedz
  • 27 czerwca 2015 o 18:31
    Permalink

    Przebudowa wokół Lillarda nie ma chyba większego sensu, skoro nawet z bardzo wyrównanym i kompletnym S5 i pierwszą opcją w postaci Aldridge’a nie byli realnym contenderem. Teraz obudują Lillarda Vonlehem czy Plumlee’m i zwiększą swoje szanse? Lill jest super, ale to nie jest franchise player.

    Odpowiedz
  • 27 czerwca 2015 o 19:56
    Permalink

    Bledsoe to nie ten co po dziobie od Noela dostał za głupie teksty o Kentucky i sixers? :D jakos go u nas nie widzę. Lawson niby fajnie ale wydaje się ze koleś ma problemy ze sobą. Teague Knight fajne opcje ale ten lillard… To by bylo cos

    Odpowiedz
  • 27 czerwca 2015 o 20:33
    Permalink

    Ludzie nie rozśmieszajcie mnie. Portland wygląda na to, że będzie szło w przebudowę, ale oni chcą oprzeć ją właśnie na Lillardzie! Już chyba w lipcu podejmą z nim rozmowy w sprawie nowego kontraktu i prawdopodobnie zaproponują mu maksymalną umowę.

    Sam Hinkie od początku mówił, że chce oprzeć przebudowę o draft, a to niestety trwa. Wszyscy patrzą na Oklahomę jako przykład udanej przebudowy poprzez draft, ale u nich też to trochę trwało. U nas niestety będzie podobnie. Martwi mnie jedynie to, że Sam Hinkie nie przedstawił nam jak dotąd zarysów ekipy, która miałaby być postrachem Wschodniej Konferencji.

    Co do FA, to w ogóle w to nie wierzę. Sixers mają w NBA taką opinię, że mało który wolny agent chciałby do nas przyjść, chyba, że dalibyśmy bajońskie pieniądze, a wtedy mielibyśmy zapchane salary cap. Jedyną szansą są wymiany. Jeżeli chodzi o rozgrywającego, to Utah Jazz są chętni pozbyć się Trey Burke’a. Dodatkowo postarałbym się o Nika Stauskasa z Sacramento Kings, o ile nie pójdzie w wymianie z Denver Nuggets.

    Odpowiedz
  • 28 czerwca 2015 o 00:55
    Permalink

    Dokładnie, Blazers już oficjalnie ogłosili, że będą starali się podpisać maxa z Lillardem. Oczywiście do samego końca będą utrzymywać, że nie wchodzą w żadną przebudowę i LMA zostaje z nimi, ale co by się nie działo to Lillard na pewno jest nie do ruszenia.

    OKC budowa trzonu drużyny, zajęła 3 lata. Te 3 lata własnie minęły, a Phila nadal jest dupie. Jednak OKC to idealny przykład przebudowy przez draft i nie ma się do niego co porówynwać. Wiele drużyn próbowało i chyba nikomu. poza Thunder i Blazers, w ostatnich latach się nie udało. Zresztą gdyby Lakers wybrali Okafora zamiast Russela, Sixers byliby w zupełnie innym miejscu i nikt nie narzekałby na pracę Hinklego. Wręcz przeciwnie, ten jeden pick o wszystkim zdecydował… Inna sprawa, że wg mnie powinniśmy wybrać Mudiay’a, nawet jeśli przyszłość Embida jest wątpliwa. Wszyscy hejterzy Mudiay’a skupiają się na tym, że nie ma rzutu Stepa Curry’ego nie zwracając uwagi na jego pozostałe atuty. John Wall pokazuje, że można być elitarnym rozgrywającym nawet ze słabym rzutem. A z tego co widziałem, Mudiay już teraz ma lepszy rzut niż Wall…

    Fakt, zapomniałem, że do wzięcia jest jeszcze Trey Burke, ale przecież Sixers już mają zawodnika o bardzo podobnej charakterystyce. Gra z numerem #0 na koszulce i mimo dużo niższego wyboru w drafcie nie jest gorszym zawodnikiem. Burke to bust, dlatego Jazz tak bardzo zależy na wymianie póki mogą za niego dostać coś sensownego. Dostępny jest także Rajon Rondo, ale chyba wszyscy wiemy dlaczego nie byłby to dobry wybór :)

    W każdym razie, jeśli Hinkle rzeczywiście zamierza wzmocnić drużynę to musi wymienić nasze pierwszorundowe picki, bo z każdym dniem stają się one coraz mniej warte (Lakers powinni poczynić znaczny postęp dodając do składu kogoś z trójki LMA/Gasol/Cousins, Heat w obecnym składzie to na pewno pick poza loterią, a OKC nawet nie ma co wspominać). Dlatego Teague pownien być celem numer jeden. Nie jest to idealne rozwiązanie, ale najbardziej realne i najlepsze z możliwych. Idealnym byłoby przechwycenie Russela w ewentualnej wymianie między Lakers a Kings, ale taki scenariusz można włożyć między bajki. Tym bardziej, że wcale nie jest pewne, że do takiego dealu dojdzie (Lakers zapewne wybrali Russela nie dla Kings, ale dlatego, że za parę dni podpiszą kontrakt z kimś z dwójki Aldridge/Gasol).

    A jeszcze co do tego jak wypadamy na tle innych tankujących drużyn… Wolves mieli ogromnego farta, bo Wiggins spadł im z nieba, nie mogli tego zaplanować. Także ta wizja przyszłości to przede wszystkim przypadek, nie wiadomo, w którym miejscu by byli, gdyby dokonali wymiany nie z Cavaliers a z Warriors (Thompson + Green za Love’a). Chociaż nie, mniej więcej wiadomo- tam gdzie do tej pory, czyli poza PO i jednocześnie poza czołówką draftu.
    Magic natomiast mieli pecha, ponieważ trafili 2. numer w jednym z najsłabszych draftów ostatnich lat.

    Philadelphia i tak jest w lepszym miejscu niż Celtics (bez franchise playera) i Knicks (oni akurat bardzo szybko mogliby wrócić do gry, jednak Jackson wyraźnie tego nie chce i nie zdaje sobie sprawy jak dużym handicapem jest lokalizacja jego klubu).

    PS. jest jeszcze jedna opcja- ponoć Bucks zastanawiają się nad wymianą MCW… :)

    Odpowiedz
  • 28 czerwca 2015 o 01:04
    Permalink

    Never Burke, poza Philly kibicuje Jazz, a Burke jest tak słaby, że nie jest wart złamanego grosza. To człowiek, który na boisku ma jeden cel: oddać rzut. Nieważne jaki, ino rzucić. Wielkią niechęć do grania w obronie i bardzo słaby przegaląd pola. No way to Burke. Na Lillarda nie ma szans, bo poza tym, że pokazał, że potrafi byc clutch, to nie jest franchise.
    Lawson wyląduje w Sacto.

    Odpowiedz
    • 28 czerwca 2015 o 09:55
      Permalink

      meler ja też uważam, ze Lillard nie jest franchise playerem, dlatego właśnie pozwalam sobie marzyć, że można po niego uderzyć. Portland nic na nim nie zbuduje, jako głównym fundamencie. U nas byłby idelanym fitem.

      Z innych opcji raczej w większości byłbym na nie. Lawson ma posrane w głowie, popsute kostki i zamiast rozwijać swoją grę, zalicza z roku na rok regres rzutowy. I 28 lat już. Knight dopiero wystrzelił, nie wiem na ile to fluke, ale przez większość swojej kariery wyglądał na busta. Burke jest na poziomie Canaana. Bledsoe bym chciał, gdyby nie te gadki o Philly. Teague jest niezłym graczem, jako taki element układanki, a nie gwiazda. Tyle że w Atlancie, gdzie każdy potrafi rzucać za 3, bo to zawodnik bazujący na wjazdach pod kosz, a nie na grze dystansowej czy półdystansowej. U nas nie miałby racji bytu z Noelem i Okaforem. Do takich podkoszowych MUSI być obwód rzucający z dystansu.

      Odpowiedz
  • 28 czerwca 2015 o 11:00
    Permalink

    Wilt, „ja też uważam, ze Lillard nie jest franchise playerem, dlatego właśnie pozwalam sobie marzyć, że można po niego uderzyć.” – ciekawa teoria, podoba mi się ;)

    btw: https://vine.co/v/eJeP9ltQBME
    Ha!!

    Odpowiedz
    • 28 czerwca 2015 o 11:38
      Permalink

      Czy ja wiem… „The 76ers should have an answer on the status of Joel Embiid (foot) in a month.”. Czyli po 14 miesiącach od kontuzji Embiida dowiemy się, czy czeka go druga operacja czy tylko przedłużona rehabilitacja. Po tym, jak pierwotne timetable miało wynosić 4-6 miesięcy.

      A jeszcze w temacie Portland, to moim zdaniem zmieni się perspektywa Lillarda w trakcie tego sezonu, jeśli PTB rzeczywiście pójda w taką przebudowę, jak to obecnie sytuacja wskazuje. Przecież bardzo prawdopodobne, że Dame zamiast z LMA, Wesem, Batumem i Lopezem, będzie musiał grać z Hendersonem, Vonlehem i Plumlee’m. Wątpię, by sam zawodnik był zadowolony z takiej zmiany…

      Odpowiedz
      • 28 czerwca 2015 o 11:43
        Permalink

        To fakt, on może nie być zadowolony i nie chcieć przechodzić przez cały proces przebudowy. Być moze tu trzeba będzie szukać szansy jako zespół, który może przebudowę powoli kończyć dodając taki fit na PG. Perspektywa grania z naszymi wysokimi może być duża.

        Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *