Sixers – Lakers 118:116

Sixers wyszli na to spotkanie w składzie: Timothe Luwawu – Cabarrot (F), Dario Sarić (F), Jahlil Okafor (C), Gerald Henderson (G), T.J. McConnell.

Trochę statystyk: Dario Sarić spędził na parkiecie 35 min. rzucając 29 pkt. (najwięcej w ekipie Philly), Jahlil Okafor grał 26 min. rzucając 23 pkt., zbierając czterokrotnie i asystując dwukrotnie, Timothe Luwawu – Cabarrot, także zaliczył nie najgorsze spotkanie grając 27 min. rzucając przy tym 18 pkt. zbierając trzykrotnie i trzykrotnie asystując.

9 zwycięstwo Philly na wyjeździe stało się faktem!

4 komentarze

  1. Mew napisał(a):

    No chyba powoli trzeba sie żegnać z pickiem lal 55,80 to dość sporo lecz 44,20 to tez nie mało a mieli trochę szczęścia przez ostatnie lata więc w tym moze im go zabraknąć w każdym razie ciezko ich bd zepchnac z pozycji numer 2

  2. lerloare napisał(a):

    Apeluję o rozsądniejsze i zgodne z zasadami pisowni używanie skrótów, bo oczy bolą. Naprawdę.

  3. Wilt100 napisał(a):

    Niestety, stało się tak, jak się spodziewałem. Bardzo niepotrzebne zwycięstwo. Lakers nie dadzą sobie odebrać tego miejsca. Patrząc na ich terminarz, to do końca sezonu mogą jeszcze wygrać max 1-2 mecze z taką grą. Trzeba liczyć na Orlando. Dziś znowu są nad Philly w odwróconej tabeli i grają ważny mecz z Sacramento. Natomiast jeśli Magic przegrają, to Sixers stracą sporo piłeczek w stosunku do zeszłego tygodnia.

  4. hetman3 napisał(a):

    Właśnie Lakers juz nie wyprzedzimy ale trzeba pilnować Suns i Magic bo jest szansa na top3. Może jakimś cudem LAL wypadną z trójki.
    Świetny mecz Sarica tylko ciekawe czy to oni odpuscili ostatnią kwarte czy my byliśmy „głupi” żeby wygrać

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *