Timberwolves – Sixers 110:86

Minnesota Timberwolves zdominowała spotkanie przeciwko Sixers, którzy w pierwszej połowie rzucili zaledwie 33 punkty na skuteczności 31% z gry. Mecz nie miał swojej historii, natomiast wart był obejrzenia z powodu Joela Embiida, który na swojej pozycji wystąpił przeciwko Karlowi-Anthony’emu Townsowi, a także po raz pierwszy zagrał przeciwko Andrew Wigginsowi – swojemu byłemu koledze z zespołu w Kansas. Center Sixers ograniczony do 22 minut był w cieniu tych zawodników, ale zdobył trzecie w sezonie double-double (10 punktów – 4/9 z gry, 10 zbiórek, 1 blok). KAT kilka razy upokorzył Embiida i zdobył 25 punktów, 10 zbiórek i 2 bloki, a Wiggins zaliczył 35 punktów i 10 zbiórek. Najskuteczniejsi w zespole pokonanych byli Dario Saric (16 punktów) i Nik Stauskas (13 punktów). Zawiedli Sergio Rodriguez (0 punktów, 2 asysty), Gerald Henderson (3 punkty) i tradycyjnie Robert Covington (4 punkty – 1/12 z gry).

23 myśli na temat “Timberwolves – Sixers 110:86

  • 18 listopada 2016 o 03:16
    Permalink

    ale kiszka. 33 pkt w pierwszej polowie. Shot selection Roberta powoduje za każdym razem pojawienie się kilku kolejnych siwych włosów. Zawodnik do zdjęcia, Wiggins robi co chce,a jego ofensywa nie istnieje, więc wniosek jest prosty.Czy Bret Brown to widzi?? Bycie pierwszym trenerem chyba go przerasta.

    Odpowiedz
  • 18 listopada 2016 o 03:22
    Permalink

    Dramat. Cierpliwosc tez ma swoje granice

    Odpowiedz
  • 18 listopada 2016 o 03:23
    Permalink

    Ja jednak podziękuje za drugą połowę. Szykuje się pogrom. W sumie już jest pogrom.
    Covingtona już dłużej nie zdierże w tym zespole.

    Odpowiedz
  • 18 listopada 2016 o 09:12
    Permalink

    Dramat co się tutaj dzieje kolejny mecz oddany bez walki.
    1/12 to może i ja bym trafił
    Myślę że czas Browna minął. Nie ma pomysłu na grę i poprawy jakości tez nie widać mimo lepszego składu.

    Odpowiedz
  • 19 listopada 2016 o 06:13
    Permalink

    Wiadomo latwo sie mowi patrzac na gre i wyniki Sixers ale ja juz przynajmniej od zeszlego sezonu mialem zdanie ze z Brownem na lawce daleko nie zajedziemy i moim zdaniem w tym sezonie tylko udowadnia ze jego miejsce jest conajwyzej w roli asystenta. Ile razy przez jego dziwne zagrywki w tym i w zeszlych sezonach przegrywalismy mecze w koncowkach? Ile razy sciagal z parkietu graczy ktorzy byli on fire ze znanego sobie tylko powodu no i wreszcie ile jeszcze mozna wieczne porazki po 20-30 punktow usprawiedliwiac przebudowa i niedoswiadczonym skladem… No coz jak widac nie kazdy kto pracuje z Popovicem staje sie Popovicem i moim zdaniem czas tego Pana jako head coacha Philly powinien sie skonczyc i im szybciej to nastapi tym lepiej dla nas. Ja nie wymagam o Sixers gry w play offach w tym sezonie,rozumiem wszystkie niekorzystne okolicznosci jak kontuzje i ograniczenia minut dla kluczowych graczy ale niech mnie ktos oswieci czy taki Brooklyn ma naprawde lepszych zawodnikow od nas ze przynajmniej potrafia nawiazywac walke w swoich meczach? To juz nie jest druzyna samych mlokosow w tym sezonie odstajaca umiejetnosciami od poziomu NBA,nie mamy w skladzie Sampsonow,Canaanow czy innych tego typu wynalazkow tylko podobno.mlodych chlopakow z potencjalem na all stara wiec gryzienie parkietu i walka w kazdym meczu to minimum ktorego kazdy powinien od nich wymagac a tym czasem jakie sa realia kazdy widzi i wydaje mi sie ze czas sie obudzic i skoro roszady w skladzie nie pomagaja poszukac problemu gdzies indziej.

    Odpowiedz
  • 19 listopada 2016 o 09:07
    Permalink

    Tez uwazam ze czas Browna sie skonczyl. Az dziwne ze nikt wczesniej nie napisal ze kolesiowi brak przede wszystkim charyzmy, o umoejetnosciach taktycznych nie wspomne. Popatrzcie na LAL. Tez mlody sklad zmieszany z weteranami, druzyna w trakcie przebudowy, a o ile inna gra i bilans.

    Odpowiedz
  • 19 listopada 2016 o 12:34
    Permalink

    Minnesota, LAL to drużyny ktore również sa na etapie buowy. Również swoja sile buduja na zawodnikach z draftu ( Russel, Randle, Ingram w LAL, KAT, Wiggins, Lavine i Dunn w Min) i my również, różnica polega na tym, ze te zespoły nie robiły masowego odsiewu zawodników, którzy potrafia czegoś nauczy i cos przekazać tym młodym. Te drużyny sa najlepszym dowodem na to ze taktyka Hinkiego polegająca na tnkowaniu i zbieraniu pickow była błędem. Zastanówmy się tak na dobra sprawę gdzie te picki sa?? Zaczęło się od Noela. Oddaliśmy min. Holidaya, którego wielu widziałoby z powrotem handlując właśnie Noelem bądź Okaforem. Nastepny wybór padł na Embiida i tu moim zdaniem zupełnie zrozumiała decyzja, natomiast w następnym roku wybraliśmy Okafora trzeciego centra, którym być może będziemy handlować za kogoś na poziomie Holidaya, Smarta dodając do pakietu cos jeszcze. Dopiero przy ostatnim drafcie wybraliśmy zawodnika, którego chcieliśmy. Po drodze mieliśmy jeszcze wybory Granta, Kazemi – zawodnicy niezakontraktowani, albo oddani w zamian za…. zawodników na poziomie NBA. Generalnie uważam, ze gdyby nie było takiego drastycznego odsiewu tylko madre wymiany to wcale nie byłoby tak cały czas bylibyśmy na 8 miejscu na wschodzie, wydaje mi się ze bylibyśmy tu gdzie jest Minnesota albo LAL, a tak to jesteśmy w czarnej dupie ciągle gdybając, ze gdyby nie to czy tamto. Dopiero Bryan Colangelo zaczyna sprzątać ten burdel po Hinkim, czego pierwszym zwiastunem jest sprowadzenie Ersana, teraz czekam a oddanie Noela albo Okafora albo obu i nie grymasić ze nie dostaje się Bog wie czego tylko dokonać dobrej wymiany za przyzwoitych graczy na poziomie NBA. Hoiday wrócił po dłuższej przerwie bez obozu przygotowawczego i wpakował 21 pkt i 12 as. Budowanie zespołu nie polega na magazynowaniu talentow tylko na budowaniu kolektywu, jednej całości. To jest jak puzzle, tylko w sixers molo który do siebie pasuje pomimo, ze sa to puzle najważniejsze jednak z innych ukladanek.

    Odpowiedz
  • 19 listopada 2016 o 13:10
    Permalink

    No właśnie mieliśmy tyle wyborów a jak dla mnie większość była nietrafiona. Może zamiast wybierać najlepszych trzeba było wybierać najbardziej potrzebnych. Popatrzcie jak teraz gra Porzingis a on by idealnie pasował pod Embiida czy wcześniej Noela, ewentualnie Booker
    U nas wcale nie ma chemii ani zgrania stąd te straty.
    Taki Holiday byłby teraz skarbem można spróbować go wyciągnąć bo Pelikany mają straszną dziurę pod koszem.
    Wtedy już nie musowo szukać rozgrywającego w drafcie bo to spore ryzyko ( Exum Mudiay którzy nigdy all starami nie będą )

    Odpowiedz
  • 19 listopada 2016 o 16:42
    Permalink

    Nie ma co narazie wieszać psów na Covingtonie. Pamiętamy co odwalał Stauskas w poprzednim sezonie, a teraz gra co najmniej solidnie. Co do wymiany z Pelicans- Noel za Holidaya wydaje sie sensowną wymianą. Moze jeszcze Bryan wyciągnie jakis pick w drafcie albo kogoś na ławkę do nas.

    Odpowiedz
  • 19 listopada 2016 o 16:50
    Permalink

    @kobe. Pick w drafcie??? Zapomnij. Najlepsze jest to, ze to my chyba musielibyśmy cos dorzucić. Prawda jest taka, ze wartosc Noela i Okafora była najwieksza w dniu draftu. No Noel może mial jeszcze relatywnie wysoka wartość po swoim pierwszym sezonie. Inne drużyny tez maja świadomość, ze sixers pomalowane maja tak zapchane, ze musza kogoś oddać i potencjalni nabywcy maja jeszcze 28 zespołów z którymi mogą próbować się dogadywać na różne sposoby jeżeli my zachcemy zbyt wiele. Tym sposobem utkniemy z 3 centrów i suma sumara odejdą w końcu sami a my będziemy w jeszcze czarniejszej dupie.

    Odpowiedz
  • 19 listopada 2016 o 17:19
    Permalink

    Wydawało mi się iż Holiday jest na ostatnim roku kontraktu, więc Pelicans otrzymując Noela bądź Okafora mogą pójść na taki deal. Niestety wybór w drafcie Okafora odbija nam się czkawką i to właśnie jego powinniśmy mimo wszystko wytransferowac.

    Odpowiedz
  • 19 listopada 2016 o 17:55
    Permalink

    @ kobe Noel tez jest na ostatnim roku. Szczerze to zaproponowałbym Noela i jako zachętę dorzuciłbym RoCo może tam się odblokuje bo jak wróci no Simmons to i tak u nas wiele nie pogra.

    Odpowiedz
  • 19 listopada 2016 o 18:43
    Permalink

    Z tym ze Noel jest zastrzeżonym agentem. Możemy tu dywagować kogo powinnismy wytransferować, ale jeszcze nie wiadomo jak ze sobą graliby Noel i Embiid. Wiecie moze cos na temat daty jego powrotu ?

    Odpowiedz
  • 19 listopada 2016 o 19:58
    Permalink

    Podobno już trenuje. Generalnie ja od początku bardziej widziałem Noela i to się nie zmieniło. Napewno duet Noel Embiid ma szanse razem funkcjonować na boisku w przeciwieństwie do duetu Embiid Okafor, którzy beda sobie tylko przeszkadzać.

    Odpowiedz
  • 20 listopada 2016 o 01:48
    Permalink

    Poczatek meczu z Suns w wykonaniu Embiida niesamowity. Nie moge uwierzyc ze ten koles jest jak by nie patrzec pierwszoroczniakiem, centrem i ze nie gral przez tak dlugi okres.

    Odpowiedz
  • 20 listopada 2016 o 02:05
    Permalink

    A Stauskas sprzedał duszę diabłu. #pewneinfo

    Odpowiedz
  • 20 listopada 2016 o 02:21
    Permalink

    patrzac na to co pokazuje, ciekawe za ile 2-rundowych pickow by polecial gdyby Hinkie byl dalej GM-em :P #bringHolidayback

    Odpowiedz
  • 20 listopada 2016 o 02:39
    Permalink

    Plan Hinkiego również zakładał już koniec tankowania. Jedno jest pewne, liga dużo straciła na dwuletniej nieobecności tego gracza, aż strach pomyśleć jak by teraz grał, gdyby nie kontuzja, dwa lata doświadczenia plus brak przerwy od grania

    Odpowiedz
  • 20 listopada 2016 o 02:44
    Permalink

    Przynajmniej wiadomo już, że para Embiid Okafor nie może przebywać razem na parkiecie, a ten pierwszy jest graczem pro i Okafor raczej nigdy nie osiągnie nawet jego obecnego poziomu. Chyba koniec z dylematami kto musi odejść, jeszcze tylko niech Noel pokaże jak będzie się układała jego gra z Embiid Embiidem I czy jego też wymieniać

    Odpowiedz
  • 20 listopada 2016 o 02:47
    Permalink

    Trzeba sobie zadac zasadnicze pytanie. Czy Noel chce nadal dla nas grac. Ps: patrzac na ostatni rzut Stauskasa przychylam sie do teorii Messa

    Odpowiedz
    • 20 listopada 2016 o 14:06
      Permalink

      Zapewne jeśli pozbędziemy się Okafora, a współpraca z Embiidem będzie się dobrze układać, to Noel będzie chciał tu zostać. Na ten moment mu się nie dziwię, że tak narzekał, bo bądź co bądź, mamy przesyt pod koszem, a każdy z zawodników chciałby grać jak najwięcej i póki co, o każdym można powiedzieć, że ma potencjał na bycie gwiazdą ligi, więc nie chcą się marnować siedząc na ławce. Dlatego ja bym jak najszybciej szukał wymiany Okafora. On u nas się marnuje i nie ma tu przyszłości, gdzieś indziej może lepiej będzie pasować, a i my na tym skorzystamy zyskując kogoś na bardziej potrzebne pozycje i zwalniając minuty dla Noela

      Odpowiedz
  • 21 listopada 2016 o 12:05
    Permalink

    Nie mogę się doczekać żeby zobaczyć jak się odnajdą JoJo i Noel razem na parkiecie, ale wydaje mi się że mogą się idealnie zazębić :) a co do Nika to chyba się z RoCo zamienił w tym sezonie ;)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *