Washington

Drugie w sezonie zwycięstwo stało się faktem i to mimo nieobecności Joela Embiida, który odpoczywa zgodnie z zaleceniem lekarzy. Największy udział w wygranej nad zawodzącymi i wyniszczonymi kontuzjami Wizards mieli Jahlil Okafor (19 punktów – 8/11 z gry, 5 zbiórek), Ersan Ilyasova (16 punktów – 4/8 za trzy), Nik Stauskas (15 punktów – 6/8 z gry), Sergio Rodriguez (7 punktów, 12 asyst) oraz Richaun Holmes (8 punktów – w tym kluczowa trójka, 3 przechwyty) i przesunięty na ławkę Dario Saric (13 punktów, 12 zbiórek).

Spotkanie zaczęło się pomyślnie dla Sixers, którzy rozpoczęli od prowadzenia 11-4. Wizards ich dogonili, ale za sprawą zrywu 11-2 końcówka kwarty znowu należała do gospodarzy, którzy wygrali tą część spotkania aż 29-15. Przez resztę meczu to Sixers byli górą, a gdy w końcówce Okafor schodził z parkietu za sześć fauli, jego zespół prowadził 101-93. Wtedy na boisku nastąpił chaos, rywale zaczęli gonić wynik i ostatecznie dzieliły ich tylko trzy punkty od Sixers. Wtedy, na 1.10 minuty przed ostatni,ą syreną, swoją drugą trójkę w meczu trafił Holmes. Sześciopunktowe prowadzenie okazało się dla Sixers wystarczające, by dotrwać do końca spotkania i cieszyć się z drugiego zwycięstwa w 11 meczach.