Embiid mógł grać dla Cavs

W nowo wydanej książce na temat Procesu (Tanking to the Top: The Philadelphia 76ers and the Most Audacious Process in the History of Professional Sports) autor, Yaron Weitzman, ujawnił bardzo ciekawą historię z Draftu 2014. Według Weitzmana David Griffin, ówczesny GM Cavs, był zachwycony tym, jak JoJo spisał się na przeddraftowym treningu dla organizacji z Cleveland. 

Joel pokazał pełen pakiet swoich umiejętności popisując się przede wszystkim siłą, zręcznością i szerokim wachlarzem manewrów podkoszowych, a gdy zaczął trafiać trójkę za trójką… Griffin nie potrzebował więcej argumentów. Z nieukrywanym uśmiechem stał z boku wraz z członkami sztabu i po prostu podziwiał magię dziejącą się tuż przed nim…

Był jak reinkarnacja Hakeema! Bierzemy go z jedynką.

Takie słowa, według Francoisa Nyama, jednego z ówczesnych agentów Embiida, wypowiedział Griffin tuż po treningu. Niestety jednak następnego dnia JoJo obudził się z bólem w stopie i okazało się, że będzie potrzebował operacji, która miała wykluczyć go z gry najprawdopodobniej na cały nadchodzący sezon… Sztab medyczny Cavs był zdecydowanie przeciwny wyborowi Joela z pierwszym numerem ze względu na operację i wcześniejsze problemy z plecami, dlatego finalnie zdecydowali się oni na Andrew Wigginsa.

Joel liczył na to, że spadnie aż na miejsce siódme i będzie mógł grać dla ekipy swego idola, Kobe’go Bryanta, lecz z trzecim numerem sięgnęli po niego 76ers. A reszta, moi drodzy, staje się powoli historią… ;)