6 punktów w Meczu Gwiazd

Mecz Gwiazd w tym roku nie był szczególnie porywający (albo autor tego tekstu jest już za stary na tego typu pozbawione obrony zabawy). Podobnie nie porwał mnie występ Jrue Holiday’a. Reprezentant Sixers rozegrał łącznie nieco ponad jedną kwartę.

Jrue wyszedł na początku drugiej ćwiartki i grał do jej połowy, w tym czasie pudłując za trzy i popisując się najlepszą swoją akcją w meczu – potężnym wsadem lewą ręką. Następnie grzał ławę do połowy trzeciej kwarty, gdzie wychodząc na 8 minut zajmował się głównie rozgrywaniem piłki przenoszeniem piłki na atakowaną połowę, zaliczył dwa przechwyty, asystę i kolejne punkty. Ogólnie nie był jednak zbyt aktywny na boisku, pozostawiając najbardziej widowiskowe akcje swoim kolegom. Bilans po ostatnim gwizdku: 6 punktów (3/6 z gry), 2 zbiórki, 2 asysty, 2 przechwyty.

Jrue Holiday, ASG 2013

Acha, zespół Zachodu wygrał 143-138, a trofeum MVP powędrowało całkiem zasłużenie w ręce Chrisa Paula (20 punktów, 15 asyst) z Los Angeles Clippers.