Magic byli dużo lepszym zespołem, zwłaszcza w pierwszej połowie – na przerwie prowadzili aż 26 punktami (77-51). Nie mogło być jednak inaczej jeśli nie spotykali się praktycznie z żadną defensywą ze strony Sixers – ich skuteczność rzutowa sięgała sufitu: 57% z gry (z czego aż 63% za trzy) i 88% z linii rzutów osobistych.

Sixers zaliczyli ósmą porażkę z rzędu. Dobre występy odnotowali jednak Jahlil Okafor (26 punktów) i Ish Smith (17 punktów, 5 zbiórek, 7 asyst). Następny mecz już dzisiejszej nocy z Washington Wizards.