Markelle Fultz

Jak donosi Sarah Todd, Markelle Fultz kontaktował się z ponad 10 specjalistami (w Philly, Maryland, LA, St. Louis i NY) w sprawie swoich dolegliwości bólowych. Do tego momentu nie było żadnych medycznych przesłanek, by odsunąć zawodnika od gry. Wreszcie jednak udało się zdiagnozować u zawodnika neurogenny zespół górnego otworu klatki piersiowej. Według Jona Johnsona u zawodnika nie stwierdzono uszkodzeń nerwów, co jest bardzo dobrą informacją w kontekście rehabilitacji.

Według źródeł z organizacji schorzenie Fultza nie jest traktowane jako przypadłość, która zakończy sezon zawodnika. Co więcej, źródła ESPN podają, że rehabilitacja zawodnika powinna potrwać między 3 a 6 tygodni, co oznacza, że najprawdopodobniej pod koniec stycznia Fultz powinien być już w pełnej dyspozycji. Powrotem do sprawności Bambiego ma zająć się Judy Seto, fizjoterapeutka, która wiele lat współpracowała z Kobe’m Bryantem.

Raymond Brothers jest pewny, że ta diagnoza w pełni wyjaśnia problemy Markelle z rzutem, a jego optymizm rzekomo podzielany jest przez władze klubu i sztab szkoleniowy. Co ciekawe jednak, agent zawodnika przed przekazaniem klubowi informacji o diagnozie najpierw przekazał ją mediom, a dokładniej ESPN. To pokazuje, że relacje Fultz/Brothers – Sixers są napięte i nie można wykluczyć, że otoczenie zawodnika będzie naciskało na transfer.