Najlepsza drużyna na Wschodzie przerwała “serię” wygranych Philadelphii 76ers, ale na szczęście obyło się bez większego blow-out’u. Głównym problemem pokonanych była słaba skuteczność, jako strzelcy spisali się jedynie Carter-Williams (20 punktów – 8/13 z gry, 9 zbiórek) i Grant (rekordowe w karierze 13 punktów – 5/7 z gry), za to reszta nie trafiała, a wszyscy słabo dzielili się piłką.

Wrócił też Hollis Thompson (7 punktów), który pauzował przez prawie miesiąc. Kolejny mecz już dzisiaj w Toronto.