Sixers – Mavericks 102:122

Niestety brak Joela Embiida znów był bardzo widoczny. Obrona praktycznie nie istniała. Pozwalaliśmy sobie wchodzić pod kosz i rozgrywać akcje bez większej asekuracji. Już w IIQ Dallas nabrało rozpędu i zaczęło nam uciekać z wynikiem. Mimo braku Luki Doncica Mavs wygrali, a w tym zwycięstwie wtórował im: Justin Jackson, który spędził na parkiecie 30 minut rzucając 24 pkt. zbierając piłkę sześciokrotnie  krotnie, asystując  trzykrotnie.

Po naszej stronie świetnie wypadł Redick – 28 minut. 26 pkt. i Harris – 33 minuty 25 pkt. Z ławki mega wsparciem był jak zawsze T.J.  – 16 minut 15 pkt.

Kolejny mecz już w środę. Wracamy do Atlanty, aby się zrewanżować za ostatnią porażkę.

3 komentarze

  1. mick_jones pisze:

    Bolden ostatnio pozamiatał, zagrał jako idealny stretch five. Jeśli zagra na podobnym poziomie to o wynik jestem spokojny. Swoją drogą Bolden pokazuje prawie za każdym razem, że warto na niego stawiać. Poza brakami w obronie wydaje się dosyć wszechstronnym zawodnikiem. Ciekawe mogłoby być ustawienie z nim na pozycji 4. Jestem ciekaw czy dostanie jakąś poważniejszą rolę w PO czy jego minuty weźmie Boban. Jak myślicie, zasługuje?

  2. Yankes pisze:

    Napewno jest lepszy spacing z boldenem ale jednak boban jako typowy kloc tez się czasem przydaje, po ostatnim meczu bolde napewno zasługuje na jakieś minuty w PO ale moim zdaniem będzie bardziej 10-11 zawodnikiem

  3. GolasDGL pisze:

    Greg Monroe ponoć ma do Nas dołączyć po wygaśnięciu 10dniowego kontraktu z Celtics

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *