Toronto

Sixers w dalszym ciągu zadziwiają swoich fanów, tym razem wygrywając z Toronto Raptors, czyli drugim zespołem konferencji wschodniej. Było to siódme zwycięstwo filadelfijczyków w ostatnich dziewięciu spotkaniach, co z bilansem 14-26 zapewniło im awans na 24 pozycję w lidze.

W końcówce goście prowadzili 86:85 za sprawą punktów DeRozana, ale wtedy Embiid wykorzystał rzut wolny, po czym zebrał piłkę po niecelnym rzucie rywali i podał do McConnella, który zakończył akcję punktami na 1.09 minuty przed syreną. Raptors spudłowali za trzy, a McConnell wykorzystał dwa rzuty wolne. Raptors próbowali jeszcze wyrwać zwycięstwo, ale po bloku Embiida nad Lowrym stracili jakikolwiek szanse, co wywołało szał radości wśród kibiców.

“Staram się zmienić podejście do tego zespołu i wciągnąć w to kibiców. Gram lepiej, kiedy fani skandują i głośno nam kibicują. Uwielbiam to. A fani są jak na razie wspaniali” – powiedział Joel Embiid, autor 26 punktów, 9 zbiórek i 2 bloków. Ersan Ilyasova dodał 18 punktów i 5 zbiórek, a T.J. McConnell uzbierał 10 punktów i 8 asyst.