Do rywali należał początek spotkania, ale po kilku minutach Sixers przejęli inicjatywę (seria 15-2) i przez trzy kwarty gra toczyła się nieznacznie na ich korzyść. W ostatniej ćwiartce Raptors pokazali, dlaczego są jedną z najlepiej broniących ekip w NBA. Nie zapomnieli przy tym o ofensywie (zryw 9-0) obejmując dwucyfrowe prowadzenie i ostatecznie schodząc z parkietu jako zwycięzcy.

Michael Carter-Williams zdobył 20 punktów i 5 asyst, a Spencer Hawes 14 punktów i 12 zbiórek. Na uwagę zasługuje 15 punktów Hollisa Thompsona (kosz mniej od rekordu kariery), któremu należą się brawa za całe spotkanie.