Michael Carter-Williams znów na wysokim poziomie (16 punktów – 6/19, 7 zbiórek, 14 asyst, 3 przechwyty), ale największym zaskoczeniem meczu był Robert Covington (21 punktów – 8/13, 6 zbiórek, 2 asysty), który po dobrym występie w wygranym meczu z Wolves najwyraźniej złapał wiatr w żagle.