Czwarta przegrana z rzędu, tym razem z Phoenix Suns. Sixers zagrali nieźle ofensywnie (Wroten 28 punktów z ławki, Sims 16 punktów trafiając 6 z 7 rzutów, Carter-Williams 17 punktów na niezłej skuteczności, Covington 10 punktów i aż 5 przechwytów, a Mbah a Moute bliski double-double), jednak o wyniku zadecydowała obrona. Sixers zapomnieli bronić obwodu (który to już raz w tym sezonie?), pozwalając rywalom trafić 14 z 32 trójek, często bez jakiejkolwiek presji. Nie pomogła też słaba dyspozycja Noela i McDanielsa, którzy zagrali w wyjściowym składzie, ale łącznie zdobyli tylko 8 punktów, 8 zbiórek i 2 bloki.