Co o nowym kontrakcie Embiida sądzą koledzy z drużyny?

Ben Simmons: To bestia. Nie znam nikogo, kto byłby go w stanie zatrzymać, gdy już wejdzie na parkiet. Szczerze? Na jego pozycji nie ma nikogo, kto mógłby z nim konkurować. Nie ma nikogo.

Jahlil Okafor: Zasłużył na to. Cieszę się jego szczęściem. To nie była dla mnie niespodzianka. Widzieliście, jak dobrym jest graczem. A jest nawet jeszcze lepszy jako osoba.

T.J. McConnell: Nie sądzę, żeby ktokolwiek zasługiwał na to bardziej po tym co przeszedł. Wrócić po dwóch kontuzjach, które odebrały mu dwa lata gry i wejść do gry tak, jak zrobił to on w zeszłym roku… Zasługuje na każdego dolara z tego kontraktu. Jest uosobieniem spokoju i bezpieczeństwa. Nie chcesz, by taki gość odchodził gdziekolwiek. Wiem, że całe miasto jest podekscytowane. On jest zawodnikiem, z którym wszystko staje się prostsze. Kochamy go.

Dario Sarić: Pewnie, że zasługuje na te pieniądze. Jest KIMŚ. Wszyscy wiedzą, że z nim sięgniemy wyższego poziomu. Nie mogę się doczekać, by zobaczyć go na parkiecie; byśmy grając pokazali kim naprawdę jesteśmy. W trakcie tych 31 meczów pokazał swój talent. Wiele znaczy dla naszej ekipy. Mam nadzieję, że pozostanie zdrowy. Gdy jest zdrowy, ta drużyna jest zupełnie inna.

Nik Stauskas: W pełni zasłużone. Oczywiście będą ludzie kwestionujący to z powodu jego liczby gier. Ale dla nas widzieć go trenującego i oglądać w trakcie zeszłego sezonu… Jeśli pozostanie zdrowy to myślę, że jest wart każdego centa. Wszyscy wierzymy, że może być jednym z najlepszych graczy na globie. Fizycznie jest w czołówce ligi. Do tego rzuca, rozgrywa i ma zmysł do gry pod tablicami. To wyjątkowa kombinacja umiejętności.

Robert Covington: Hej, masz tę torbę. Masz tę torbę! (…) Zasługuje na to. Zdrowy jest jednym z najlepszych graczy ligi.

Richaun Holmes: Jest świetny po obu stronach parkietu. Jest niesamowitym zawodnikiem. Wpływa na grę na wiele różnych sposobów. Może dominować w pomalowanym i rządzić w obronie, a do tego czyni nas lepszymi.

12 komentarzy

  1. sznida napisał(a):

    Oczywiście to co powiedzieli, jest prawdą, ale nie wierzę, że wszyscy podchodzą do tematu tak spokojnie

  2. Paweł CD3D napisał(a):

    >> nie wierzę, że wszyscy podchodzą do tematu tak spokojnie

    A co musiałoby się stać, żebyś uwierzył?

  3. sznida napisał(a):

    Nic nie musi się stać, bo to po prostu niemożliwe. Co sobie może myśleć taki Covington, który jest ważnym graczem zespołu, gra niemal we wszystkich meczach? „Oh fajnie, mój kolega, który przez 2 lata w ogóle nie grał, a w trzecim sezonie zagrał w 1/3 meczów, teraz w rok będzie zarabiać tyle ile ja w dwa lata”? Co innego wypowiedzi do mediów, a co innego to co sobie o tym myślą. W dzisiejszych czasach, aby uprawiać zawodowo sport, tym bardziej na poziomie takim jak NBA, trzeba być indywidualistą i mieć silny charakter, na tak dużą grupę ludzi, to niemal niemożliwe żeby wszyscy byli zadowoleni z dania tak wysokiego kontraktu zawodnikowi, który na 246 możliwych meczów, rozegrał 31, czyli niecałe 13%

    • Paweł CD3D napisał(a):

      >>Nic nie musi się stać, bo to po prostu niemożliwe.

      Sytuacja podobna do katastrofy Smoleńskiej. I jedna i druga strona twierdzi, że pewne rzeczy są lub nie są możliwe, i nie ma takich dowodów na świecie, które przekonałyby ich, że jest inaczej.

      >>Co sobie może myśleć taki Covington, który jest ważnym graczem zespołu, gra niemal we wszystkich meczach? (…) Co innego wypowiedzi do mediów, a co innego to co sobie o tym myślą.

      Był kiedyś taki film, w którym bohater grany przez Johna Cusaka trafił na tajne przejście do głowy Johna Malkovicha. Rozumiem, że ty masz klucze do głowy Covingtona, skoro wiesz co myśli…? ;-)

  4. Zwyrol napisał(a):

    Tak jak Mcconnell powiedział „On jest zawodnikiem, z którym wszystko staje się prostsze. Kochamy go” to aż raziło w oczy jak wszyscy grali lepiej w ostatnim meczu gdy on grał. A szczególnie chyba sam Mcconnell.

  5. hetman3 napisał(a):

    Po pierwsze kazdy jest kowalem swojego losu i zarabia tyle ile zasługuje i ile jest wart. No oczywiscie są wyjątki takie jak Covington (o co chodzi z ta torbą?), ktore swoje tez dostanie lada moment. Jesli takie słowa z szatni sa szczere to znaczy że jest dobra atmosfera. Może niektorym skacze gula z zazdrosci ale siedzą cicho żeby nie być tymi złymi

    • Serek7 napisał(a):

      Ciężkie tłumaczenie z tą torbą. Chodzi o to, że dostał dużo pieniędzy od Sixers i ma je brać, bo na nie zasłużył ;)
      „Get that bag” to coś w stylu „dostał tę torbę”.

  6. Paweł CD3D napisał(a):

    Tak na marginesie, spojrzałem na statystyki z preseason… Kilka ciekawostek:

    – JJ Reddick rzuca ze skutecznością 54%, z czego 87% za trzy (7/8 w trzech meczach)

    – J. Okafor rzuca ze skutecznością 74% (tylko 6 spudłowanych rzutów na 23 oddane)

    – Stauskas rzuca ze skutecznością 19% (tylko 5 trafionych rzutów w 4 meczach), z czego 14% za trzy (1 celny rzut…)

    – Fultz 29% (7/24) i żadnego celnego rzutu za trzy (tylko 3 oddane).

    Jeżeli preseason miał o czymkolwiek decydować, to Stauskas trafia na inactive list, Justin Anderson będzie łapał się na końcówki meczy za TLC i Korkmazem, a Fultz rozpocznie sezon jako rezerwowy. Vegan Jah ma widoki aby zostać trzecim cennym zmiennikiem po Saricu i McConnellu. Ale to wciąż tylko „widoki”…

    • Mess napisał(a):

      Też rzuciły mi się w oczy te same statystki ;) Co do tego Fultza jako rezerwowego to na obecną chwilę to szczerze – nie widzę innej opcji. U gościa dzieje się coś ewidentnie nie dobrego… Jeszcze w SL wyglądał naprawdę fajnie a teraz… Nie wiem o co chodzi z tym rzutem ale sposób w jaki teraz wolne rzuca( daleko sprzed twarzy, bez ugięcia kolan ) to po prostu najgorsza tragedia… Normalnie wolne Chucka Hayesa przy tym były piękne. Wygląda to tak jakby to była kolejna część kosmicznego meczu i kosmici wyssali z niego wszystkie umiejętności rzutowe, bo i nie ma trójek i półdystans zły ( już po scrimmage game o tym pisałem, mecze przedsezonowe tylko pogłębiły moje obawy). Nie mam pojęcia skąd to wynika prawdę powiedziawszy. Niby chciał zmienić technikę rzutów wolnych na własną rękę i taka kupa wyszła, ostatnio mówi się dużo o tym, że coś z jego barkiem nie tak… Na obecną chwilę w każdym razie nie wygląda na to aby był gotów rozpocząć sezon, bo wygląda dużo gorzej niż podczas ostatniego sezonu na uczelni. Obym się mylił.

  7. hetman3 napisał(a):

    Nie wiem jak wy ale ja jestem w lekkim szoku patrzac na grę Redicka. Myslaem że bliżej mu do transferowego niewypału a tu kopara w dół opadła.
    Jak wygląda obrona Simmonsa? bo na tych skrotach widac jakby nie bardzo mu sie chcialo bronic jakby się bal pojść ostro na przeciwnika tylko stoi i kryje na radar.

  8. sixersfan napisał(a):

    Ja jestem bardzo ciekaw gry Simmonsa. Po meczach przedsezonowych odnoszę wrażenie, ze gra nieco zachowawczo. Unika kontaktu, nie atakuje zdecyowanoe kosza. Wydaje mi sie jednak, ze na tym polega preseason, sprawdzić, popróbować nie narazajac sie na kontuzje. Moim zdaniem Ben będzie sie pomalutku rozkręcam w sezonie zasadniczym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *