Philly

Do niecodziennej sytuacji doszło na 3.06 minuty przed końcem wygranego spotkania Wizards z Sixers. Po tym, jak faulowany Isaiah Thomas przestrzelił pierwszy rzut wolny, usłyszał z trybun niecenzuralne teksty w swoją stronę. Co Wam będę pisał, przeczytajcie lepiej relację prosto od koszykarza Wizards:

Dwóch fanów pokazywało mi środkowe place i krzyknęło trzy razy “fuck you, bitch”. Dlatego podszedłem do nich, aby coś wyjaśnić. Powiedziałem, żeby okazali trochę szacunku, byłem bardzo spokojny. Sam przecież jestem człowiekiem, sam jestem przede wszystkim fanem. Jeden z nich odpowiedział, że przeprasza, chciał tylko dostać Frosty.

Frosty to napój lodowy, który kibice Sixers otrzymaliby za darmo, jeśli zawodnik przeciwników spudłowałby oba rzuty wolne. Isaiah Thomas nie zafundował kibicom Frosty’ego, nie myląc się przy drugiej próbie.


Niestety za wejście w trybuny, czyli ewidentne złamanie przepisów, Thomas został usunięty z parkietu przez sędziów. Grozi mu także kara finansowa ze strony NBA.

Wiem, to kibice Philly… Wszyscy wiedzą jacy są kibice Philly… Ale to mi nie przeszkadza. Co jest nie w porządku, to użycie słowa na “b”. Na ulicy nikt by nigdy do mnie nie podszedł i tego nie powiedział. Więc to nie jest dozwolone na żadnym poziomie. Nie pozwolę innym tak mnie nazywać. Fani mogą mówić co chcą, o ile tylko nie mówią nic o moich bliskich albo nie używają tego właśnie słowa.

Miejmy nadzieję, ze liga stanie na wysokości zadania i nie ukara dodatkowo Thomasa. Na szczęście na wysokości zadania stanęli już Sixers i władze hali, którzy zakazali tej dwójce wstępu do Wells Fargo Center przez okrągły rok. Jakby tego było mało, okazało się, że nie były to ich miejsca. Znaleźli się tam oni dzięki właścicielowi biletów sezonowych, który użyczył im wejściówek na to spotkanie. Sixers ukarali także jego – bilet sezonowy został anulowany, a pieniądze za niewykorzystane mecze zwrócone.

Uważajcie, komu pożyczacie swoje bilety!