Chociaż była to tylko formalność, to jednak były także jakieś obawy, czy Allenowi Iversonowi uda się zakwalifikować do “Hall of Fame” już w tym roku, czyli przy pierwszej możliwej okazji. Amerykanie, którzy są fanatykami statystyk i tego typu wyróżnień, są bardzo wyczuleni i pominięcie Iversona traktowaliby jako skandal, a dla samego koszykarza Sixers byłby to spory policzek. Na szczęście udało się i wiemy już na pewno, że podczas uroczystości jakie odbędą się w dniach 8-10 września w Springfield, AI będzie mógł wygłosić swoją mowę.

“Jestem dumny, że tylu ludzi pomogło mi, już samą debatą czy będę w Galerii Sław czy nie. Jestem dumny, że moja rodzina, przyjaciele i moi kibice pomogli mi dojść do tego punktu” – oświadczył The Answer.

Czy Wam też trudno uwierzyć w to, że jeszcze “niedawno” kibicowaliśmy Iversonowi w Sixers, sprawdzaliśmy box-score’y po każdym jego meczu i zastanawialiśmy się, czy zdobędzie mistrzostwo w Philadelphii, a dzisiaj szykujemy się do uroczystości włączenia go do Galerii Sław Koszykówki?