Dan Burke

30 listopad 2019. Na mecz z Indianą Pacers przyjeżdża Philadelphia 76ers. W meczu tym obie drużyny grają bardzo fizycznie, gwizdki sędziowskie latają na prawo i lewo, co doprowadza do gorącej i nerwowej końcówki.

Goście wygrywają 116-119. Na parkiecie niepodzielnie rządzi Joel Embiid, który w 33 minuty zalicza linijkę: 32 punkty, 11 zbiórek, 4 asysty, 3 przechwyty oraz 15/15 z linii rzutów wolnych.  Niezbyt zadowolony z przebiegu meczu i sędziowania jest jeden z członków sztabu Pacers, który dwa dni później wypala w wywiadzie dla lokalnej telewizji:


Nienawidzę ich (Sixers). Uważam, że Embiidowi daruje się za dużo szajsu, co liga ignoruje

Z Sherwood do Indianapolis

Daniel P. Burke przychodzi na świat 3 kwietnia 1959 w Lynwood w Kalifornii, ale swoim domem nazywa oregońskie Sherwood. Ukończył historię i nauki społeczne na uniwersytecie Portland State. Swoją przygodę z NBA zaczyna dołączając w 1989 roku do Portland Trail Blazers w roli koordynatora wideo. Później zostaje również skautem talentów.

W roku 1994 do sztabu P.J. Carlesimo w Portland w roli asystenta dołącza Dick Harter. Był on już wtedy uważany za guru defensywy, który swoje pierwsze szlify zdobywał pod samym Patem Riley`em w NY Knicks. Dick szybko zostaje mentorem Dana i wprowadza go w tajniki koszykarskiej obrony. Trzy lata później w 1997 roku trenerem Indiany Pacers zostaje legendarny Larry Bird. Od razu składa Harterowi i Burke propozycję dołączenia do jego sztabu. Komu jak komu, ale Birdowi się nie odmawia.

“Kocham D.B. na śmierć”, czyli 22 lata w Indianie

Od początku współpracy z Birdem Dan zauważył, że najważniejsza dla jego bossa będzie przede wszystkim wysoka etyka pracy i wymaganie od siebie najwyższych standardów zawsze i wszędzie. Cechy te stały się nieodłączną częścią jego warsztatu i zawodowego credo. Harter i Burke zakasali rękawy i zaczęli odmieniać defensywne oblicze Pacers, którzy stali się regularnymi gośćmi w obronnym TOP 10 ligi. W 2001 Dick odchodzi do Celtics i Dan “przejmuję” całkowitą pieczę nad trenowaniem defensywy zespołu.

Dan Burke & Larry Bird
Foto: indystar.com

Dana zaczęła również wyróżniać inna rzecz, a mianowicie doskonałe relację z zawodnikami. Spytaj o niego kogokolwiek grającego pod nim w Indianie, a na temat D.B. (taki ma przydomek wśród zawodników) usłyszysz same superlatywy. Autorem słów z nagłówka był Monta Ellis, który również dodał:

Jeszcze jedna rzecz; nie odwraca się od żadnego zawodnika, nieważne, czy jesteś gwiazdą, czy kolesiem z końca ławki. Zawsze zwróci ci uwagę, gdy robisz coś źle. Zawsze dopinguje cię, abyś starał się być lepszym graczem. Możesz mieć tylko szacunek do takiego trenera jak on

To właśnie Burke nauczył Ellisa jak być dobrym obrońcą, z Roya Hibberta stworzył defensywnego potwora, a Paulowi George`owi pozwolił udoskonalić warsztat obronny do poziomu gwiazdorskiego.

Larry Bird, po zamianie ławki trenerskiej na gabinet managerski, nie wyobrażał sobie sztabu trenerskiego bez Dana. Lata mijały, trenerzy się zmieniali, a Burke wciąż dbał o profil defensywny Pacers. Pracował dla Birda, Ricka Carlisle, Ricka Adelmana, Mike`a Browna, P.J. Carlesimo, Isiah Thomasa, Jim O’Briena, Franka Vogela i Nate`a McMillana. Uczyniło go to najdłużej pracującym asystentem trenera dla jednej drużyny w historii NBA. Wpływ na to miała również kolejna cecha Dana – lojalność.

Dowiódł niej w 2016, kiedy Bird niespodziewanie pożegnał Franka Vogela, a Danowi skończyła się umowa. Pół ligi chciało go u siebie, ale D.B zbywał wszelkie pytania dziennikarzy na ten temat. Raz tylko napomknął o rozmowie z Vogelem, który został trenerem w Orlando i chciał go tam ściągnąć:

-Podpisałeś już coś z Pacers?

-Nic nie jest podpisane, ale dałem już moje słowo

-Bez względu na to co zaoferują, ja zaoferuję więcej

-Dałem moje słowo

Jak bardzo Burke był ważny dla Birda, ten drugi pokazał podczas konferencji prasowej przedstawiającej McMillana jako nowego trenera Pacers. Dziennikarz zapytał legendę Celtics jakie będą priorytety Indiany na rynku wolnych agentów przez sezonem. Bird odpowiedział:

Od 19 lat on (Burke) jest bardzo ważną częścią tego co tu budujemy.  Ważnym dla mnie jest, aby to on był moim pierwszym wolnym agentem na liście priorytetów

Również Bird:

Dick Harter jest najlepszym trenerem od defensywy, którego widziałem w tej lidze. Nikt nie potrafi zastąpić Dicka. Ale Dan jest bardzo podobny i wymaga, aby gracze po bronionej stronie parkietu grali twardo. Musisz wygrywać swoją defensywą, a Dan przez lata udowodnił, że jego defensywa to potrafi

Oczywiście Dan podpisał nową umowę z Pacers, czym dowiódł swojej lojalności i przywiązania do klubu. Już wtedy uważany był za jego nieodłączną część. Był również ulubieńcem komentatorów lokalnego oddziału telewizji FOX, którzy na jego cześć stworzyli kompilację jego najlepszych wypowiedzi:



Nowe rozdanie w “znienawidzonej” drużynie

Pacers przed sezonem 2020/2021 zwalniają McMillana i zatrudniają Nate`a Bjorkgrena. Bird obiecuje mu wolną rękę w doborze asystentów. Nowy coach nie widzi w swoim sztabie miejsca dla Dana i niespodziewanie piękna 22 – letnia historia dobiega końca.

Możliwe, że wpływ na to miały pogłoski, że Burke jest zbyt ortodoksyjnie przywiązany do obrony “jeden na jeden”, a we współczesnej NBA coraz większy nacisk kładzie się na szybkie, rotacyjne zmiany krycia. I że niezbyt ma otwartą głowę na te “nowinki” i zmieniające się realia NBA. Niespodziewanie nowa oferta pracy przyszła z kierunku, którego na pewno nie brałby pod uwagę jeszcze rok wcześniej.

Nowy trener Sixers Doc Rivers, po ściągnięciu na ławkę Sama Casella i Dave`a Joergera, potrzebował jeszcze speca od defensywy. Dan Burke nie zastanawiał się długo i przyjął ofertę od drużyny, której jeszcze rok temu “nienawidził”. Jako jeden z pierwszych nowego trenera przywitał na tweeterze w swoim stylu Joel Embiid:


Tak jest! Teraz będziemy mogli razem cieszyć się tym, na co liga przymyka u mnie oko

Oczywiście dziennikarze nie byliby sobą, gdyby nie wyciągnęli wypowiedzi Dana sprzed roku przy okazji przedsezonowego meczu Sixers z Pacers. Już zacierali ręce na jakąś małą aferę tłumnie “atakując” Embiida po treningu o jakiś “klikalny” komentarz. Usłyszeli jednak jak mówi w samych superlatywach o nowym asystencie trenera:

Łatwo jest mówić takie rzeczy, kiedy stoi się po przeciwnej stronie barykady (…) Jest trudniej, kiedy grasz przeciwko komuś, kto gra właśnie w ten sposób (jak ja),  ale kiedy jesteśmy teraz w tej samej drużynie, jestem przekonany, że to pokocha (…) Między nami wszystko gra! Uważam, że to świetny koleś. Tak naprawdę to jesteśmy ze sobą bardzo blisko od kiedy tylko dołączył do drużyny (…) Czeka nas wspólnie dużo zabawy!

“Efekt Dana” widać doskonale od samego początku sezonu. Sixers bronią o niebo lepiej; przez pierwszy okres mieli nawet najlepszą defensywę w NBA. Klub lideruje na wschodzie, a Joel Embiid gra swoją koszykówkę życia. Dan szybko zaaklimatyzował się w nowym środowisku, a jego wypowiedź sprzed roku wszyscy już traktują w kategorii śmiesznej anegdoty.

Daniel P. Burke dalej robi to co kocha, zawsze wychodzi jako ostatni z sali treningowej, swoją charyzmą i doświadczeniem ma niebagatelny wpływ na grę i chemię w zespole. Jest to jeden z najlepszych transferów przedsezonowych Sixers. Sam Dan czasami zapytany, czy momentami nie ma już trochę dość tego wszystkiego, odpowiada z uśmiechem:

Czuje się szczęśliwy i błogosławiony (że mogę robić to co robię)

Dan Burke
Foto: Kyle Terada-USA TODAY Sports

Źródła:

  • Tim Bontemps, ESPN; “Joel Embiid moving on from past harsh words from new Philadelphia 76ers assistant”
  • Sean Barnard, Philly Sports Network: “Getting to know new Sixers assistant coach Dan Burke”
  • J. Michael, Indianapolis Star: “Longtime Pacers assistant Dan Burke leaving for ‘hated’ Sixers”
  • Nate Taylor, Indianapolis Star: “How Dan Burke’s lasted 20 years with Pacers”