Sixers zatrudnili silnego skrzydłowego, 22-letniego Brandona Daviesa. To z jego powodu zwolnili przedwczoraj Rodney’a Williamsa. Davies brał udział w tegorocznym drafcie, ale bez powodzenia. Okres przedsezonowy spędził z Clippers (3.4 ppg, 2.8 rpg), którzy odpuścili go w zeszłym tygodniu. Na ostatnim roku Brigham Young University zdobywał dobre 17.7 ppg i 8.0 rpg, ale rok wcześniej został zawieszony na cały sezon z powodu “złamania kodeksu honorowego drużyny”.

Ten temat mnie zainteresował, więc pogooglałem. BYU to szkoła mormońska, której uczniowie podczas przyjęcia zobowiązują się do przestrzegania surowego kodeksu, który m.in. każe studentom “zachowywać się szczerze, unikać alkoholu, nikotyny, herbaty, kawy i odurzających substancji, uczęszczać regularnie do kościoła”.

O co chodziło w przypadku Daviesa? Nie, nie wypił za dużo herbaty. Przyznał się za to do wykonywania “czynności seksualnych” ze swoją dziewczyną, najprawdopodobniej na terenie kampusu. To oczywiście jeden z pierwszych punktów na liście zakazanych rzeczy BYU. Mamy więc prawdziwego “bad-boya” w Sixers…