Jak ostatnio zauważyłem, gdy Thaddeus Young grał lepiej, Michael Carter-Williams zazwyczaj wypadał gorzej. We wczorajszym meczu Young chybił wszystkie siedem rzutów i nie zdobył żadnego punktu, co mu się zdarzyło pierwszy raz od 12 marca 2011 roku. MCW potwierdził mioją teorię ustanawiając nowy rekord kariery z dorobkiem 33 punktów (13/25 z gry), do których dołożył 6 zbiorek i 5 asyst. Fakt, czy zbieg okoliczności?

Kolejna ciekawostka – Sixers po raz n-ty w tym sezonie dali sobie nawrzucać masę trójek, tym razem najlepiej wykorzystał to C.J.Miles trafiając aż 10 razy (na 14 prób) zza łuku. Oczywiście to jego rekord kariery (rekord NBA wynosi 12 trafień w meczu – Kobe Bryant i Donyell Marshall).