Boston

Dzisiejszej nocy zawodnicy Philadelphii 76ers po raz dziewiąty w tym sezonie zasmakowali goryczy porażki. Tym razem podopieczni Bretta Browna musieli uznać wyższość liderowi Konferencji Wschodniej, Boston Celtics.

Zgodnie z zapowiedziami do tej rywalizacji Sixers podeszli bez odpoczywającego Joela Embiida. Pod nieobecność JoJo wyjściowa piątka wyglądała następująco: [G] Ben Simmons, [G] JJ Reddick, [F] Robert Covington, [F] Dario Saric, [C] Amir Johnson.

Phila rozpoczęła ten mecz od skromnego prowadzenia, które roztrwoniła jednak jeszcze przed zakończeniem pierwszej ćwiartki. Mimo wszystko gospodarze nie byli w stanie wypracować sobie przewagi większej niż różnicą 10 oczek.

Ponowny kontakt z Koniczynami Sixers nawiązali dopiero w trzeciej kwarcie, kiedy to wyrównali stan rywalizacji, by po chwili wyjść na skromne, dwupunktowe prowadzenie. Na odpowiedź Celtów z Kyrie Irvingiem na czele nie trzeba było jednak długo czekać. Były zawodnik Cleveland Cavaliers rzucił łącznie 36 punktów i poprowadził swój zespół do zwycięstwa.

Ostatecznie Celtics pokonują Sixers 108:97, notując tym samym swój 19-sty triumf w tym sezonie. Dla 76ers jest to z kolei dziewiąta porażka, która przy obecnym układzie sił pozwoliła jednak na zachowanie piątego miejsca w Konferencji Wschodniej.

Prym w ekipie gości wiódł 23-letni skrzydłowy – Dario Saric, autor 18 oczek, 10 zbiórek oraz 4 asyst. Solidne zawody rozegrał również Ben Simmons – 15 punktów, 6 zbiórek, 7 asyst, 5 przechwytów.