“Ciągle jestem w szoku po drafcie. Nie spodziewałem się wyboru z 26 numerem. Miałem nadzieję na wybór w pierwszej dwudziestce [ze względu na wysokość kontraktu, jaki teraz dostanie – przyp.]. To mi wszystko wywraca do góry nogami. Przede mną trudna decyzja. Czekałem na ostatnią chwilę. Właściwie, to sam jestem sobie winien, bo podjąłem ryzyko. Zostałem wybrany przez drużynę, której nigdy się nie spodziewałem. Czy jestem z tego powodu smutny? Nie, oczywiście, że nie. Jestem przecież zawodnikiem wybranym w drafcie do NBA. Ale teraz muszę porozmawiać z moją rodziną, z agentem i podjąć decyzję najlepszą dla mnie” – Furkan Korkmaz.

“Można poprzeć argument, że lepiej będzie dla niego zostać sezon lub dwa w Europie, gdzie się rozwinie. Ale my jesteśmy młodą drużyną. Nawet u nas mówią, że kolejny młody zawodnik nie będzie dla nas dobry. Ja się z tym w pewnym stopniu nie zgadzam. Mamy wielu trenerów od rozwoju, mamy wspaniały ośrodek szkoleniowy, mamy pod sobą zespół w D-League. Myślę, że dla Korkmaza może być lepiej, jeśli trafi do nas wcześniej, a nie później. Może być tu postawiony przed wieloma różnymi wyzwaniami i rozwijać się” – Bryan Colangelo.