Dario Saric

Dario Saric rozpoczął sezon jako drugi najlepszy zawodnik w składzie, oczywiście po Joelu Embiidzie. Niestety w ostatnich spotkaniach Chorwat schował się gdzieś pomiędzy innymi zawodnikami Sixers i jest coraz mniej widoczny. Jak na debiutanta przystało, a zwłaszcza debiutanta z Europy, Saric będzie potrzebował jeszcze sporo czasu, żeby wdrożyć się w grę w NBA. Jak każdy podczas pierwszego roku gry, będzie miał swoje wzloty i upadki. Niestety łatwo też zauważyć, że poziom gry Sarica spadł gwałtownie wraz z przesunięciem go na ławkę rezerwowych:

Starter: 9.7 ppg (38% skuteczności, w tym 46% za trzy), 6.0 rpg, 1.8 apg w 27 minut gry /10 gier
Rezerwowy: 8.4 ppg (34% skuteczności, w tym 31% za trzy), 4.9 rpg, 2.4 apg w 23 minuty gry /8 gier

Przy małej różnicy w czasie przebywania na parkiecie, średnia punktów i zbiórek trochę zmalała, ale co ciekawe – ostro w dół poleciała skuteczność z gry. Kwestia psychologiczna? Saric wprawdzie o wiele lepiej asystuje, ale popełnia właściwie tyle samo strat (2.0 do 2.1 na korzyść wyjściowej piątki) i… więcej fauluje (1.8 do 2.4 na korzyść wyjściowej piątki).

Trudno polemizować z faktem, że zastępujący go w wyjściowej piątce Ersan Ilyasova bardzo przydaje się drużynie, jednak Saric wcześniej czy później musi zająć jego miejsce, bo to on ma być jednym z zawodników, którzy będą przyszłością Philadelphii.