Czy Sixers potrafią rzucać? Preseason: Wizards – Sixers 112:93

Preseason za nami! W ostatnim meczu przedsezonowym Sixers zdecydowanie ulegli ekipie Wizards i kończą przygotowania do sezonu z bilansem 4-1. W meczu z powodu drobnych urazów nie zagrali Ben Simmons (plecy) oraz Raul Neto (ścięgno podkolanowe). Poza pierwszą kwartą gra Sixers pozostawiała wiele do życzenia, szczególnie pod względem strzeleckim – zanotowaliśmy ledwie 40% z gry, 64% z linii rzutów wolnych oraz 26% za trzy!

Tuż po skompletowaniu składu w trakcie lata wielu kibiców i ekspertów zaniepokojonych było brakiem kompetencji strzeleckich w ekipie Szóstek. Choć Brett Brown uspokaja…

Nie sądzę, że jest to tak duży problem, jak go malują. Myślę, że mamy tu strzelców. Czy są na poziomie Redicka? Nie. Ale jeśli to jest poprzeczka, to cóż, jest ona bardzo wysoko postawiona. Więc jeśli przejrzysz listę zawodników nie dostrzeżesz tam 40% na wysokim wolumenie prób, nie dostrzeżesz kogoś z takim wolumenem prób na tak wysokim procencie. Nie mamy kogoś takiego. Ale wciąż jestem pewny, że ta drużyna potrafi rzucać. Czy to będzie nasza tożsamość? Nie. Czy będziemy tego potrzebować? Tak. Ale myślę, że mamy lepszych strzelców, niż wam się wydaje.

…to liczby mogą wprowadzać nas w zaniepokojenie. W trakcie preseason (mała próbka w mało ważnych meczach, jasne) jedynie dwóch zawodników (jeśli nie liczymy pojedynczych prób) przekroczyło próg 35% zza łuku – Al Horford i Mike Scott (obaj powyżej 40%). Richardson zaliczył 33.3%, Harris 25%, Embiid 22.2%, Thybulle 26.7% a Ennis 12.5%…

Niepokojem może napawać również to, iż w zeszłym sezonie zarówno Ennis (36.7% -> 30.6%), jak i Harris (43.4% -> 32.6%), zaliczyli wyraźną regresję pod względem skuteczności zza łuku od kiedy zaczęli reprezentować barwy Sixers. Szczególnie w wypadku Tobiego jest to regresja znacząca i niepokojąca. Projekt pod nazwą Furkan Korkmaz (30.8% preseason, 32.3% NBA) również nie wydaje się zapewniać nam takiego poziomu strzeleckiego, jaki oczekujemy. Choć Turek w trakcie preseason wydawał się grać dużo bardziej dojrzale, to jego rzut, uznany na arenie międzynarodowej, znów pozostawiał wiele do życzenia, a jego przydatność dla drużyny wciąż jest bardzo wątpliwa.

W ostatnim meczu preseason jednak nie tylko celność była problemem – Sixers nie radzili sobie z bronieniem strefą, a wielu zawodników wyglądało na rozleniwionych. Jednym z tych graczy był Joel Embiid, który mimo tego zanotował na swoim koncie 17 punktów, 6 zbiórek i dwa bloki. Mecz na poziomie znów rozegrał natomiast nowy ulubieniec kibiców – Matisse Thybulle.

To by było na tyle w meczach przedsezonowych, a już 23.10 rozpoczynamy sezon NBA meczem z Celtics!

3 komentarze

  1. Monty pisze:

    Szkoda, że nie wygrali i nie mieli idealnego bilansu, ale z drugiej strony taki kubeł zimnej wody przed sezonem może być dobry. A rzucaniem nie przejmował bym się za bardzo.

    • kozik pisze:

      Faktycznie preseason, to raz że mała próba, a dwa że ciągle tylko okres przygotowawczy.
      Lampka ostrzegawcza powinna się jednak zapalić. Liczby nie wyglądają przekonywująco, a jedna trójka Bena wiosny nie czyni. Zdecydowanie więcej prób i wyższy procent od Tobiassa/ Josha będzie potrzebny, a JoJo powinien zredukować liczbę prób w porównaniu do zeszłego sezonu dla dobra drużyny:)
      Przyjemnie natomiast ogląda się ruch piłki. Kilka szybkich podań, próba minięcia i tak do skutku. Do tego passing skill KOQ jest mega fajny do oglądania. Fajnie widać, że odżył po epizodzie w Indy.
      Nie mogę doczekać się inauguracji z Bostonem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *