Weterani nauczyli mnie czegoś – jak Aaron McKie, prawdziwy weteran, który grał przeciwko Kobe Bryantowi w finałach w 2001 roku w Philly. On zawsze powstarzał: Słuchaj, ty nie zatrzymasz tych gości. Oni tam są, żeby zdobyć swoje punkty. Ludzie przychodzą ich ogladać. Oni będą na linii rzutów wolonych. Będą w swoim rytmie każdej nocy. Kluczem jest sprawienie, żeby było im tak trudno, jak to tylko możliwe. Zmuszenie ich, żeby wykonywali trudne rzuty z półdystansu, krycie ich i liczenie na to, że spudłują. I raz na jakiś czas liczenie na przechwyt, albo wybicie piłki. Wybicie ich z rytmu.

Tak Andre Iguodala, chwalony za pracę w obronie przeciwko LeBronowi Jamesowi podczas tegorocznych finałów NBA, podziękował Aaronowi McKie za dobre rady. To kolejny zawodnik, który powołuje się na McKie. Wcześniej chwalił go sam Allen Iverson, nazywajac najlepszym kolegą z drużyny, jakiego kiedykolwiek miał.