Debiut Bena Simmonsa w tym sezonie coraz mniej prawdopodobny

Ben Simmons nie rozpoczął jeszcze pełnych treningów na sali z całą drużyną i trener Brett Brown wątpi, by zrobił to w najbliższym tygodniu lub dwóch. To oznacza, że szanse Simmonsa na debiut w tym sezonie drastycznie spadają. Do końca rozgrywek zostały jedynie dwa miesiące (dokładnie 27 spotkań) i wygląda na to, że liczne obiecanki Bryana Colangello i Bretta Browna można włożyć między bajki. Simmons mógłby prawdopodobnie zagrać w kilku ostatnich spotkaniach sezonu, tylko jaki jest tego sens?

Ostatnio przelała się fala krytyki na zarząd Philadelphii 76ers, któremu zarzuca się brak szczerości w związku z kontuzjami zawodników. Przypomina się, że zarówno Joel Embiid jak i Jahlil Okafor byli poza grą o wiele dłużej, niż zakładano. Teraz sytuacja powtarza się z Benem Simmonsem, który w najgorszym przypadku miał wyjść na parkiet w połowie stycznia. Dziennikarze zadają więc ciekawe pytanie – czy to klub z jakiś znanych tylko sobie powodów okłamuje kibiców i media, czy to może brak kompetencji sztabu medycznego w Philadelphii?