“Thad Young był przez siedem lat w Sixers, dawał z siebie wszystko mecz za meczem. Naprawdę był taki każdego dnia. Jestem świadomy, jakie wzloty i upadki przeżywał podczas swojej kariery w Sixers, zdaję sobie sprawę z pozytywnego podejścia, jakie mimo to reprezentował. Odkąd tu jestem, każdego dnia był prawdziwym zawodowcem, a to jest coś, co ja naprawdę, naprawdę doceniam. Nie sądzę, by było wielu ludzi takich jak Thad (…) Jest zawodowcem, kocha swoją żonę, jest zżyty ze swoimi dziećmi, otacza się świetnymi ludźmi. Po prostu jako męzczyzna i w ogóle jako człowiek, robi wiele rzeczy, które osobiście bardzo szanuje” – Sam Hinkie.

“Czasami było cieżko, czułem się sfrustrowany, ale zawsze starałem sie podchodzić do tych sytuacji najlepiej jak umiałem, czyli robić dalej swoje na parkiecie, co przecież tak bardzo kocham. Ciągle mam Philadelphię blisko swego serca. Fani byli mi bliscy od samego początku, to przeciez oni wybrali mi numer na pierwszej koszulce w NBA. Z czasem Philadelphia stawała mi się coraz bardziej bliższa, dlatego odejście było trudne i smutne. Ostatecznie wiem, że to biznes i teraz muszę rozpocząć nowy rozdział, nową podróż w swoim życiu” – Thaddeus Young.