W starciu najgorszych drużyn w lidze to Knicks okazali się lepsi, wygrywając przed własną publicznością. Jeszcze w czwartej kwarcie był remis po 85, ale wtedy rywale mieli serię 16-6, która przesądziła o wyniku. Ale trener Brett Brown za szóstą przegraną z rzędu obwinia raczej sędziów, którzy nie gwizdali przeciwko Knicks: “Jestem zmieszany. Mieliśmy 55 rzutów spod kosza, więc nie wiem, dlaczego dostaliśmy jedynie kilka rzutów wolnych. Myślę, że gracze tacy jak Jerami dobrze spisali się wchodząc pod kosz. Ale najwyraźniej, oi nie widzieli faulów, co mnie zastanawia. Myślę, że 55 to za duża liczba rzutów, żeby zostać nagrodzonym jedynie ośmioma rzutami wolnymi”.