NBA po raz pierwszy w swojej historii rozdała wszystkie najważniejsze nagrody za miniony sezon na specjalnie zorganizowanej w tym celu gali. Niestety skandalicznie zostali na niej pominięci zawodnicy Philadelphii 76ers.

Debiutantem roku został Malcolm Brogdon (36 wybór draftu Bucks z 2016 roku), który w minionym sezonie zdobywał zaledwie 10.2 ppg, 4.2 apg i 2.8 rpg.

Zdyskwalifikowanie Joela Embiida nie jest niespodzianką ze względu na tylko 31 rozegranych spotkań (chociaż pojawiły się i głosy, że wobec tak wybitnego sezonu nie można przejść obojętnie), natomiast okradzenie z tej nagrody Dario Sarica jest szokujące. Obaj koszykarze w przyszłym sezonie z łatwością pokażą swoją wyższość nad Brogdonem, ale niesmak pozostanie…

Zawodnicy Sixers (i nie tylko) wyrazili już na twitterze swoje zdziwienie i krytykę na wybór Debiutanta Roku, poza samym Embiidem, który z klasą pogratulował zawodnikowi Bucks dodając, że na to zasłużył.

Kilka godzin przed galą Joel Embiid oraz Dario Saric zostali w ramach pocieszenia wybrani do Pierwszej Piątki Debiutantów, przy czym Saric jednogłośnie (podobnie jak Brogdon). Pierwszy raz od 9 lat do składu debiutantów wybrano dwóch z jednej drużyny.

Czytaj także: Dla kogo tytuł Debiutanta Roku?

Z innych wiadomości – Robert Covington otrzymał 11 punktów (w tym dwa głosy do pierwszego składu) na NBA All-Defensive Team.