Nerlens Noel zajął dopiero trzecie miejsce w głosowaniu na Debiutanta Roku. Wygrał zgodnie z oczekiwaniami Andrew Wiggins (110 głosów ze 130 możliwych na pierwsze miejsce, łącznie 604 punkty), a za nim niespodziewanie Nikola Mirotic (14 głosów na pierwsze miejsce, 335 punktów). Zawodnik Sixers zdobył tylko trzy głosy na pierwsze miejsce i zaledwie 141 punktów.

To kolejny przejaw dyskryminacji Noela (który nie zdobył nawet ani jednej nagrody Debiutanta Miesiąca) i Sixers w ogóle. Chociaż to tylko nagrody i w momencie, gdy przebudowa Sama Hinkie’go zacznie przynosić zamierzone efekty, nikt o nich nie będzie pamiętał, to pozostaje jednak żal takiego niedocenienia zawodnika, który miał ogromny wpływ na obronę swojego zespołu i wylewał siódme poty na treningach w trakcie rekonwalescencji oraz podczas całego sezonu zasadniczego.