Noel opuści cały sezon

Trener Brett Brown zaznaczył, że nie jest to wiadomość pewna i ostateczna, jednak “wątpi, jak wszyscy w tej drużynie, by Nerlens Noel zagrał w tym sezonie”. Ogromna szkoda, bo powrót Noela był wyczekiwany przez wielu kibiców jako najbardziej ekscytujący moment rozgrywek, zaczynających się już za dwa tygodnie.

Tymczasem leczący kontuzję kolana Nerlens ma spędzić ten sezon, jak twierdzi Brown, przybierając na masie, szkoląc się do gry w NBA i ćwicząc rzuty oraz zagrywki. Część z tych ćwiczeń juz wykonuje, bo chociaż rehabilitacja przebiega według planu, to Noel przez wielomiesięczne pauzowanie nie jest w formie i kondycji do regularnej gry na poziomie NBA.

Nerlens Noel

Chociaż jesteśmy rozczarowani, to obiektywnie patrząc Sixers podjęli słuszną decyzję. Noel zadebiutowałby w optymistycznej wersji po Gwiazdce, w bardziej realnej w okolicach Weekendu Gwiazd. To oznacza, że zagrałby jedynie 2-3 miesiące sezonu, co nie pomogłoby wiele zespołowi (który przecież nawet pomocy nie chce, bo ma przegrywać). Zamiast tego spokojnie wyleczy kontuzję, którą Derrick Rose, starszy i przyzwyczajony do intensywności gry w lidze, leczył aż półtora roku (Noel przszedł operację w marcu). W przyszłym sezonie w pełni sił bedzie mógł pomagać Sixers wygrywać, jednocześnie występując bez presji, bo większa część uwagi będzie i tak skupiona na zawodnikach, których Sixers wybiorą latem w drafcie.

Cieszy też fakt, że jak się okazuje dosyć szczery Brown nie wciska kibicom tego, co chcą usłyszeć, jak to było w przypadku kontuzji Andrew Bynuma…