Philadelphia 76ers poleciała do Indianapolis po pierwsze w sezonie zwycięstwo, ale zamiast niego po zaciętej walce i po dogrywce przywiozła do domu siódmą w sezonie porażkę. Na 2 minuty przed końcem Sixers prowadzili sześcioma oczkami, ale za sprawą Jeffa Teague’a gospodarze wyszli na prowadzenie. Wtedy Gerald Henderson trafił za trzy dając Sixers przewagę 109-107, ale wyrównał George Paul, doprowadzając do dogrywki. W niej lider Pacers rzucił 7 z 13 punktów swojego zespołu, dla którego była to czwarta wygrana w rozgrywkach.

“Nie wiem co powiedzieć. Spudłowaliśmy kluczowe rzuty. Musimy dalej ciężko ćwiczyć, dawać z siebie 100% i wygrana wreszcie przyjdzie. Miejmy nadzieje, że w następnym meczu, przed naszą publicznością, bo nasi fani na to zasługują” – powiedział Dario Saric. W piątek Sixers podejmują Pacers u siebie, będzie więc okazja o rewanżu.

W spotkaniu nie zagrał Joel Embiid, którego w wyjściowej piątce zastąpił Jahlil Okafor (15 punktów, 2 bloki). Najlepszym strzelcem był odrodzony Robert Covington (23 punkty – 8/16 z gry, 6 zbiórek). Thompson dodał 19 punktów, Henderson o dwa mniej, a Saric uzbierał 14 punktów, 3 asysty i 2 bloki. Nie popisał się Rodriguez, który trafił tylko raz na 14 prób.