Doczekaliśmy się! Po wieloletnich planach, inwestycjach i wreszcie po niekończącej się budowie, władze Philadelphii 76ers uroczyście otworzyły swoje nowe centrum treningowe w Camden. Wielki kompleks nazwany “Philadelphia 76ers Training Complex” (zrezygnowano ze sprzedaży nazwy sponsorom) leży po drugiej stronie rzeki Delware, niecałe 10 kilometrów od hali Wells Fargo Center. W skład kompleksu wchodzą teraz dwa boiska do koszykówki, wielka szatnia z siłownią, restauracja dla zawodników, centrum multimedialne i pokoje z masażami wodnymi. Zawodnicy już tam trenują, a na początku przyszłego roku otwarta zostanie cześć biurowa. Łącznie kompleks da zatrudnienie 250 osobom.

Dlaczego to takie ważne? “Wcześniej nie mogliśmy pokazać wolnym agentom miejsca, w którym zawodnicy ćwiczą” – powiedział anonimowo jeden z przedstawicieli klubu. Właściciel Josh Harris dodał, że jest to “widoczna inwestycja w nasz klub i naszych zawodników”. I rzeczywiście – Sixers jako jedyny zespół w NBA nie posiadał własnej placówki treningowej i był zmuszony wynajmować ją od miejscowego uniwersytetu. Ale z dna na sam szczyt – Philadelphia 76ers Training Complex jest teraz największym i najnowocześniejszym tego typu obiektem w całej lidze!

Nie wszyscy są jednak zadowoleni. Mieszkańcy New Jersey (bo na terenie tego stanu znajduje się obiekt) narzekają, że jest to strata publicznych pieniędzy, które mogły być przeznaczone na pilniejsze potrzeby. Władze stanu zapewniły bardzo korzystne warunki finansowe pod budowę, chcąc przyciągnąć inwestorów i uczynić ten teren bardziej atrakcyjnym, zwiększając przy okazji zatrudnienie. Z kolei kibice Sixers (no, ci bardziej zaangażowani w teorie spiskowe) są przekonani, że to pierwszy krok do przenosin klubu do New Jersey, co ich zdaniem bardzo pasowałoby Harrisowi, chociaż ten wielokrotnie zaprzeczał.