Grający w dziewiątkę Sixers nie sprostali Detroit Pistons, po raz kolejny marnując szansę na drugie zwycięstwo z rzędu. Początek meczu należał do nich, dzięki świetnej grze Noela i Granta, ale jak wiemy nie początki się liczą. W finałowej kwarcie Pistons rozbili rywali 36-18, zapewniając sobie zwycięstwo. Trener Brown próbował taktyki faulowania Andre Drummonda, który słynie z fatalnej skuteczności z linii rzutów wolnych (1/14 w dwóch ostatnich spotkaniach!), ale to nie zdało egzaminu, bo Drummond trafił 7 z 12 rzutów i zakończył mecz z 25 punktami i 18 zbiórkami.

Wśród zwycięzców wyróżnili się Jerami Grant (21 punktów, 8 zbiórek, 3 przechwyty), Nerlens Noel (20 punktów, 7 zbiórek, 4 asysty) i Hollis Thompson (12 punktów, 5 zbiórek) oraz T.J. McConnell (6 punktów i 6 asyst w 16 minut!). Pozostali gracze mieli problemy ze skutecznością, w czym najgorzej wypadli Smith (6/18) i Stauskas (1/5).

Następny mecz w sobotę przeciwko Golden State Warriors, którzy obecnie mają na koncie mniej porażek, niż Sixers zwycięstw. Po dwóch meczach przerwy do gry wróci Jahlil Okafor.