Rozgrywający aktualnie swój drugi sezon w NBA Robert Covington w środowym meczu “Szóstek” z Washington Wizards zdobył 27 punktów i tym samym ustanowił swój rekord kariery w zdobytych punktach. Covington trafił 8 z 11 rzutów z półdystansu co jest bardzo imponującym wynikiem młodego zawodnika, który swoje pierwsze kroki w lidze NBA stawiał w zeszłym sezonie w Houston Rockets.

Covington w meczu z Washington Wizards grał jak natchniony. Oprócz 27 punktów zdobył też 3 zbiórki, 2 przechwyty oraz 1 asystę. Należy dodać, że rozwój zawodnika w Sixers jest bardzo widoczny i z meczu na mecz zawodnik staje się filarem pierwszego składu. W lutowym meczu z Cleveland Cavaliers Covington zdobył 18 punktów oraz aż 7 przechwytów, natomiast w grudniu zeszłego roku w wygranym przez ekipę z Philly meczu przeciwko Detroit Pistons zaliczył 25 punktów.

Robert Covington grał w college’u Tennesse State. Swoją karierę uniwersytecką zakończył jako siódmy w historii uniwersytetu najskuteczniejszy zawodnik w liczbie zdobytych punktów i zbiórek. W 2013 roku zgłosił się do draftu do NBA, w którym nie został wybrany przez żadną drużynę. Zainteresowanie swoją osoba wzbudził jednak podczas ligi letniej, podczas której został dostrzeżony przez sztab Houston Rockets, z która to drużyną podpisał swój pierwszy kontrakt w NBA. W drużynie z Houston nie otrzymywał jednak wystarczającego czasu gry, aby móc zaprezentować w pełni swój potencjał, zdobywał bowiem średnio tylko 2.3 punktu i 0.7 zbiórki na mecz w średnim czasie gry wynoszącym 5 minut w meczu. Wkrótce wylądował w D-League, gdzie jednak grał na bardzo przyzwoitym poziomie, co pozwoliło mu powrócić do NBA.

Przed sezonem 2014-15 Covington przeniósł się do Philadelphii, gdzie jego talent został dostrzeżony przez trenera Bretta Browna i tym samym otrzymał więcej czasu gry, co odpowiednio wykorzystał. W tym sezonie zawodnik przebywając na parkiecie średnio 27 minut w każdym meczu notuje statystyki na poziomie 13.1 pkt, 4.5 zbiórki, 1.4 asysty i 1.4 przechwytu na mecz. W kwietniowym meczu “Szóstek” z drużyną Knicks zdobył 14 punktów, 3 zbiórki i 2 asysty, a w meczu z Charlotte Hornets 4 kwietnia również mógł pochwalić się skuteczną grą, bowiem zdobył 15 punktów i 6 zbiórek. Zwyżkę formy Covington widać było tez w kilku marcowych meczach, jak choćby w meczu przeciwko Sacramento Kings, w którym zdobył 25 punktów, 6 zbiórek i 2 przechwyty.

Miejmy nadzieję, że gra Covingtona nadal będzie stała na tak dobrym poziomie i już w przyszłym sezonie będzie on prawdziwą podporą filadelfijskiej drużyny, która być może włączy się do walki o miejsce premiowane awansem do play-offs.