Dario Saric nie ma ostatnio powodów do radości w tureckim Anadolu Efes. Nie, nie chodzi o to, że chciałby już grać dla Sixers, tylko chciałby grać w ogóle. Tymczasem trener bez wyraźnej przyczyny nie wystawił go do gry nawet na minutę w poprzednich dwóch spotkaniach. Sprawę nakręca ojciec zawodnika, który zaczął mówić w mediach o możliwym wykupieniu kontraktu. Do tego raczej nie dojdzie, bo Sixers zgodnie z prawem mogliby zapłacić tylko połowę z wartego 1.1 mln dolarów kontraktu, reszta spadłaby na Sarica, który w ten sposób w kolejnym sezonie nie zarobiłby grosza. Ciekawe jednak jak roziwnie się ta sytuacja…