Kolejne wyróżnienie dla Bena Simmonsa (16.4 ppg, 7.8 rpg, 8.0 apg, 2.1 spg), który tym razem znalazł się w All-NBA Third Team, czyli Trzeciej Piątce NBA. To wyjątkowo udane rozgrywki dla Australijczyka, wybranego wcześniej także do Pierwszej Drużyny Obrońców.

Mniej szczęścia ma Joel Embiid (23.0 ppg, 11.6 rpg, 3.0 apg, 1.3 bpg), który nie załapał się do żadnej z najlepszych “piątek”. Przed rozgrywkami JoJo mówił, że to jego cel, podobnie jak nagroda MVP oraz tytuł mistrzowski. Embiid dostał najwięcej głosów wśród wszystkich centrów, którzy nie znaleźli się wśród 15 najlepszych zawodników ligi. W poprzednich dwóch sezonach Embiida wybierano do drugich składów NBA. Może za rok z nowym trenerem będzie lepiej, indywidualne i zespołowo?

Także Matisse Thybulle, mimo wyśmienitej defensywy i reputacji najlepszego obrońcy wśród zawodników debiutujących w NBA, nie dostał tyle uznania, aby znaleźć się w Najlepszych Drużynach Debiutantów. Nie ma jednak wątpliwości, że wszystkie nagrody defensywne jeszcze przed nim.