Czarna seria trwa, dziewiąta przegrana z kolei stała się faktem. Lepsi okazali się Bucks prowadzeni przez Michaela Cartera-Williamsa, który wyrównał swój rekord punktowy z tego sezonu (30 punktów – 11/17 z gry, 5 asyst). Sixers pewnie prowadzili po pierwszej połowie, rzucając 58 punktów na dobrej skuteczniści. W trzeciej kwarcie trafili tylko 4 razy na 17 prób i właśnie wtedy rywale przejęli inicjatywę. Pomogło im rekordowe 29 strat gospodarzy.

Robert Covington zdobył 25 punktów, 7 zbiórek i 4 bloki, ale miał też aż 10 strat. Hollis Thompson dodał 19 punktów, a Thomas Robinson 12 oczek. Powracajacy po kontuzji Ish Smith miał najwięcej w zespole 9 asyst. Nerlens Noel wciąż pauzuje, chociaż chce zagrać w ostatnim meczu sezonu, przeciwko Miami Heat w środę.